fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauka

Smartfon pomoże w obronie lasów

Global Forest Watch powstał z inicjatywy amerykańskiego World Resources Institute (WRI)
AFP
Powstał system, który dzięki zdjęciom satelitarnym i globalnej sieci pozwoli monitorować znikanie lasów na całym świeci - pisze Krzysztof Urbański.
Dane z Google'a i Uniwersytetu Maryland wskazują na to, że w latach 2000–2012 świat stracił 2,3 mln km kw. obszarów leśnych. A w tym czasie zasadzone zostało jedynie ok. 800 tys. km kw. nowych lasów. Co minutę na świecie pod piłami drwali padają drzewa na obszarze równym 50 boiskom piłkarskim. I tak każdego dnia.
Global Forest Watch powstał z inicjatywy amerykańskiego World Resources Institute (WRI). Podstawę systemu stanowiło pół miliarda obrazów o wysokiej rozdzielczości z programu Landsat NASA. Oprócz Amerykanów działalność systemu finansują także rządy Wielkiej Brytanii i Norwegii.
System wykorzystuje chmurę obliczeniową Google Earth i Google Maps oraz nowe algorytmy opracowane przez specjalistów z Uniwersytetu Maryland.
– Global Forest Watch jest w stanie monitorować stan lasów w czasie prawie rzeczywistym – powiedział dr Andrew Steer z World Resources Institute. – To może zasadniczo zmienić sposób, w jaki ludzie i przedsiębiorstwa będą zarządzać obszarami leśnymi. Nikt, kto będzie wyrządzał szkody, nie będzie w stanie ukryć śladów swej działalności.
Zdjęcia lasów będą uaktualniane raz na miesiąc.
GFW daje do ręki wolontariuszom i odpowiedzialnym za ochronę przyrody pracownikom oraz działaczom lokalnym możliwość przesyłania zdjęć i filmów z zagrożonych obszarów leśnych na całym świecie. System monitorowania dysponuje danymi o obszarach chronionych, miejscach legalnej wycinki i tych, które obejmują koncesje pozyskiwania oleju palmowego, oraz codziennymi alarmami pożarowymi uzyskanymi przez satelity NASA. Do alarmowania o nielegalnej wycince będą służyć smartfony i technologia GPS. Używają ich już dziś ludzie w Brazylii do monitorowania nielegalnej wycinki. Zakłady przemysłowe wykorzystujące drewno i olej palmowy będą mogły sprawdzać legalność pochodzenia surowców, których używają. GFW zyskało wsparcie dużych koncernów korzystających z surowców z lasów tropikalnych Nestle i Unilever.
– Wycinanie lasów stwarza znaczące ryzyko dla przedsiębiorstw związanych z uprawami leśnymi. Może zaszkodzić przyszłości takich firm – powiedział Paul Polman, prezes Unileveru.
Krzysztof Urbański
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA