fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Więcej producentów żywności ekologicznej w Polsce

Bloomberg
Polacy wydają coraz więcej na produkty ekologiczne. Ale certyfikowna żywność to zaledwie ok. 0,3 proc. sprzedaży wyrobów spożywczych.
Ponad 25,9 tys. rolników miało certyfikat ekologiczny na koniec 2012 r. – wynika z najnowszego raportu Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). To prawie o 11 proc. więcej niż rok wcześniej. Ale to tylko ok. 1 proc. wszystkich gospodarstw rolnych w Polsce. Przypada na nie jednak ok. 3 proc. całości użytków rolnych.
Przybywa również przetwórni oferujących żywność z naturalnych i niemodyfikowanych genetycznie surowców. W ubiegłym roku mieliśmy ich w Polsce 312, o niemal 16 proc. więcej niż w 2011 r. A na koniec 2004 r. było ich zaledwie 55 – podaje IJHARS. Ten rok nie będzie gorszy. W połowie 2013 r. było w naszym kraju niemal 27,4 tys. gospodarstw ekologicznych. Liczba certyfikowanych przetwórni sięgała 342.
Znaczna część rolników porzuca konwencjonalną produkcję ze względu na dodatkowe dopłaty unijne. W 2012 r. 35,3 proc. powierzchni ekologicznych użytków rolnych przypadło na łąki i pastwiska, podaje IJHARS. Ale do zdobywania ekologicznych certyfikatów zachęca gospodarzy także coraz mocniej rosnący popyt na ekoprodukty.
– W 2013 r. wartość sprzedaży ekologicznej powinna zwiększyć się w Polsce o 10–15 proc., do około 650–700 mln zł. W przyszłym roku tempo rozwoju rynku nie powinno być gorsze – mówi „Rz" Sławomir Chłoń, prezes spółki Organic Farma Zdrowia, właściciel największej sieci sklepów z żywnością ekologiczną w naszym kraju.
700 mln zł nawet tyle, wg branży, może wynieść wartość rynku żywności ekologicznej w 2013 r.
– Zainteresowanie żywnością ekologiczną w ostatnich latach znacznie wzrosło, bo rośnie świadomość konsumentów, którzy nie chcą już kupować taniej, masowej żywności niskiej jakości – komentuje Joanna Żuchlińska ze spółki MyEcolife prowadzącej BioBazar w Warszawie.
Targowisko to wystartowało trzy lata temu w jednej hali. Swoje produkty sprzedawało tam wówczas 20 wystawców. Dziś handel odbywa się w trzech pomieszczeniach, a liczba sprzedających jest niemal cztery razy większa. MyEcolife planuje także otwarcie kolejnych bazarów w największych miastach w Polsce.
Z raportu IJHARS wynika, że największy udział w przetwórstwie ekologicznym w Polsce mają owoce i warzywa. Przypada na nie ponad 30 proc. wszystkich certyfikowanych zakładów. – Widać nie tylko coraz większy popyt, ale także i podaż przetworów z owoców i warzyw, m.in. soków, dżemów i konfitur. Na rynku pojawiły się już także ekologiczne mrożonki – mówi Sławomir Chłoń.
Niemal dwa lata temu produkcję ekologicznych konfitur rozpoczęła spółka Owocowy Dom. Przetwory wyprodukowane przez nią ubiegłego lata zniknęły z półek sklepowych już na przełomie lutego i marca 2013 r. Wojciech Kowalski, prezes spółki Owocowy Dom, mówi w rozmowie z „Rz", że w najbliższych latach jej przychody powinny rosnąć o 25–30 proc. rocznie.
IJHARS podaje, że w 2012 r. zwiększyły się także nieznacznie udziały ekologicznych przetwórni mleka, mięsa i zbóż.
Rozwój rynku ekożywności z pewnością szybko się nie skończy. Firma badawcza Euromonitor International prognozuje, że tylko na pakowane ekoprodukty przeznaczymy w tym roku 201,8 mln zł. W 2012 r. było to 194,5 mln zł. W 2014 r. wartość tej części rynku ekologicznej żywności może zwiększyć się do 209,9 mln zł.
– Popyt na żywność ekologiczną będzie rozwijał się jeszcze przez wiele lat. Nie należy jednak spodziewać się, że będzie miała ona dominujące udziały w całym rynku spożywczym. Nawet na tak dojrzałych rynkach, jak Niemcy, Dania czy Stany Zjednoczone wynoszą one 4–5 proc. – mówi Chłoń. Jak dodaje, dziś na certyfikowaną żywność przypada 0,3 proc. sprzedaży produktów spożywczych w naszym kraju. – Dojście do 1 proc. powinno zająć nam nie mniej niż 5 lat. Poziom 4–5 proc. jest w naszym zasięgu, ale osiągnięcie go potrwa 15–20 lat – uważa prezes Organic Farma Zdrowia.
W to, że konsumenci zastąpią w 100 proc. żywność konwencjonalną produktami ekologicznymi, nie wierzy także Monika Kalwasińska, analityk Domu Maklerskiego PKO BP. Jedną z barier rozwoju tego rynku są wysokie ceny, co ma zawiązek głównie z obowiązkiem certyfikowania produkcji. – Rosnąca liczba producentów powinna przełożyć się jednak na niższe ceny. Dzięki temu zwiększy się dostępność ekożywności – mówi Monika Kalwasińska.

Opinia dla „Rz"

Gaweł Adamek konsultant w Roland Berger Strategy Consultants
Rynek żywności ekologicznej w Polsce rozwija się w szybkim tempie. Stanowi jednak bardzo małą część całego rynku spożywczego i można spodziewać się, że pozostanie niszowy także w przyszłości. Polscy konsumenci wybierają żywność ekologiczną głównie ze względu na wyższą jakość i lepszy smak, a nie na pochodzenie czy proces produkcyjny. Barierą są także ograniczony budżet i rozsądne podejście do zakupów – certyfikowane produkty są znacznie droższe od konwencjonalnych. Dodatkowym ograniczeniem jest śladowa obecność takich produktów w nowoczesnych sieciach handlowych. Sklepy specjalistyczne i bazary żywności ekologicznej, popularne na przykład na rynku niemieckim, są wciąż nieliczne i rozdrobnione.

Polscy ekorolnicy w czołówce

Najwięcej sprzedają Niemcy
W 2012 roku w Unii Europejskiej było ponad 239 tys. gospodarstw ekologicznych – podaje za Eurostatem Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS). Pod względem liczby certyfikowanych rolników Polskę wyprzedzały tylko Włochy (prawie 43,9 tys. gospodarstw) oraz Hiszpania (niemal 30,5 tys.). Tuż za nami znalazły się Francja (ok. 24,4 tys.), Grecja (23,43 tys.) oraz Niemcy (ok. 23 tys.). Słabiej na tle innych krajów UE wypadamy pod względem ekologicznych przetwórni. W sumie we Wspólnocie było ich w ubiegłym roku ok. 36 tys. Najwięcej certyfikowanych firm spożywczych działało w Niemczech (ok. 9,2 tys.), Francji (niemal 9 tys.) oraz Włoszech (ok. 5,9 tys.). Powierzchnia unijnych upraw ekologicznych wynosiła w 2012 r. 8,7 mln ha. W czołówce były Hiszpania (niemal 1,6 mln ha), Włochy (ok. 1,2 mln ha) oraz Francja (nieco ponad 1 mln ha). W Polsce na ekologiczne użytki rolne przypadało w 2012 r. prawie 661,7 tys. ha. W porównaniu z 2011 r. było to o 9,3 proc. więcej. Największe udziały miały województwa zachodniopomorskie, warmińsko-mazurskie oraz podlaskie. IJHARS policzyła, że w 2012 r. przypadło na nie 46 proc. certyfikowanych użytków rolnych w Polsce. Polsce daleko jest do krajów, gdzie kupuje się najwięcej ekologicznej żywności. Zespół Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych (Fammu/FAPA) podaje, że w 2011 r. w Niemczech obroty ekoproduktami wyniosły 6,6 mld euro. Kolejne miejsca zajęły Francja z 3,8 mld euro i Wielka Brytania z 1,9 mld euro. Z kolei najwięcej na pakowaną ekożywność w przeliczeniu na mieszkańca przeznaczają w ciągu roku Duńczycy. W 2012 r. było to 90,4 euro na osobę, podaje Euromonitor International.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA