fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

6-latki: Polacy za referendum

Tomasz Elbanowski (drugi z lewej) będzie uzasadniać wniosek. Na zdjęciu wraz z żoną składa podpisy w Sejmie, czerwiec 2013 r.
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
63 proc. badanych uważa, że powinno dojść do plebiscytu w sprawie obniżenia wieku szkolnego.
W badaniu przeprowadzonym  dla „Rz" przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych  Homo Homini w miniony weekend ponad 40 proc.  z pośród 1100 respondentów stwierdziło, że są zdecydowanymi zwolennikami plebiscytu w sprawie posłania sześciolatków do szkół. Kolejne 23 proc. odpowiedziało, że raczej powinien się on odbyć. Przeciwnego zdania było ok. 28 proc. ankietowanych.
Ze wstępnego harmonogramu, który trafił w ręce Tomasza Elbanowskiego, pełnomocnika wniosku o referendum edukacyjne „Ratuj maluchy i starsze dzieci też", pod którym podpisało się blisko milion Polaków, wynikało, że debata i głosowanie o referendum miały odbyć się w środę. To się jednak wczoraj zmieniło. Debata została przełożona na czwartek, a głosowanie odbędzie się najprawdopodobniej na kolejnym posiedzeniu Sejmu.
To nie koniec zamieszania wokół tej inicjatywy. Jak wynika z informacji „Rz", Klub Platformy Obywatelskiej chciał całkiem usunąć ten punkt z kalendarza obrad. W piątek do marszałek Sejmu Ewy Kopacz trafił wniosek  w tej sprawie. – Takie informacje przekazał nam sekretariat posiedzeń Sejmu, dowiedzieliśmy się też, że wniosek był pozbawiony uzasadnienia – powiedział „Rz" Tomasz Elbanowski.
Szczegółów „Rz" próbowała dowiedzieć się u wiceszefowej Klubu PO Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Odpowiedzi były enigmatyczne. – Wiem, że taka możliwość była rozważana. Możliwe, że taki wniosek trafił do marszałek Sejmu, możliwe też, że został już wycofany. Rozmawiałam z marszałek Kopacz i według jej zapewnień debata nad referendum ma się odbyć – powiedziała nam Kidawa-Błońska.
Po naszych telefonach sekretariat posiedzeń Sejmu ponownie skontaktował się z Elbanowskim. Tym razem informując go, że wniosek Klubu PO „nie istnieje". Skąd to zamieszanie?
Termin debaty nad referendum w sprawie obniżenia wieku szkolnego jest wyjątkowo niekorzystny dla PO. Kilka dni temu Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła raport, z którego wynika, że szkoły nie są przygotowane na przyjęcie sześciolatków. NIK wskazywała też na zaniechania Ministerstwa Edukacji w przygotowaniach do reformy.
O stanie przygotowania szkół będzie opowiadał też Elbanowski, który na forum Sejmu będzie reprezentował obywatelską inicjatywę. Stowarzyszenie i fundacja Rzecznik Praw Rodziców zebrała setki opisów szkolnej rzeczywistości sześciolatków, które posłużyły do przygotowania kolejnego raportu.
Kopacz: Nie pozbawiajmy polskich dzieci szans
Czytamy w nim o dalszych problemach, z którymi borykają się szkoły oraz ich uczniowie. Dla przykładu z powodu zbyt dużej liczby uczniów część zajęć szkoła w Staroźrebach (Mazowieckie) prowadziła w remizie. W wielu szkołach, w dużych miastach funkcjonuje niekiedy nawet trzyzmianowy system pracy. Bywają klasy, w których uczy się 32 dzieci.
Rodzice wskazują na poważne problemy finansowe szkół, bywa, że to oni muszą płacić za wyposażenia klas w szafki czy zabawki do tzw. kącików zabaw. Wciąż też są problemy z opieką świetlicową. Nie we wszystkich szkołach sześciolatki mogą zjeść ciepły posiłek. W zespołach szkół, gdzie podstawówka połączona jest z gimnazjum, a niekiedy też ze szkołami ponadgimnazjalnymi, pojawia się problem agresji.
MEN mimo obserwacji rodziców i jasnego stanowiska NIK utrzymuje, że szkoły przygotowane są do reformy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA