fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Biernacki na pomoc rodzinie

W obliczu kryzysu demograficznego państwo powinno więcej pomagać dużym rodzinom
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Nowy pełnomocnik ministra sprawiedliwości sprawdzi, czy rodziny w Polsce nie są dyskryminowane.
Minister sprawiedliwości Marek Biernacki ustanowił właśnie pełnomocnika do spraw Konstytucyjnych Praw Rodziny – dowiedziała się „Rzeczpospolita". Została nim Anna Andrzejewska, jedna z inicjatorek powstania Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus" i wieloletnia działaczka organizacji zajmujących się sprawami rodziny. Oficjalnej nominacji na stanowisko można spodziewać się w przyszłym tygodniu.
– To ekspertka z ogromnym wyczuciem społecznym. Sama ma dużą rodzinę, więc problemy, z którymi muszą borykać się wielodzietni, są jej doskonale znane – mówi Joanna Krupska, szefowa Związku Dużych Rodzin.
Obok Andrzejewskiej w resorcie zostanie powołany cały zespół (od 3 do 8 osób) specjalizujących się w polityce rodzinnej. Wejdą do niego wyłącznie obecni pracownicy resortu sprawiedliwości.
Z naszych informacji wynika, że nowa pełnomocnik zajmować się będzie przede wszystkim przypadkami nadmiernej, i nie do końca oczywistej, ingerencji władzy w rodzinę, tak jak miało to miejsce np. w przypadku odebrania dzieci rodzinie Bajkowskich. W takich przypadkach miałaby ona być osobą, która spojrzy na taką sprawę nie z punktu widzenia konkretnego przepisu, ale z „ludzkiego" punktu widzenia.
Do zadań pełnomocnika należeć będzie także stworzenie platformy współpracy między resortem a organizacjami pozarządowymi zajmującymi się rodziną oraz między kuratorami sądowymi a pracownikami socjalnymi.
Andrzejewska zajmie się także przeglądem obowiązującego prawa pod kątem jego wpływu na rodzinę. Jeśli znajdzie uregulowania niekorzystne, będzie walczyła o zmianę przepisów. – Tu akurat patologii nie brakuje. Prawo jest tak skonstruowane, że czasami lepiej jest nie brać ślubu – mówi Łukasz Hardt, ekonomista z Uniwersytetu Warszawskiego specjalizujący się w problematyce rodzin.
Przykłady? To przede wszystkim regulacja mówiąca o tym, że pierwszeństwo w przyjmowaniu dzieci do przedszkoli mają dzieci z rodzin niepełnych. Dyskryminację można dostrzec też w prawie podatkowym, gdzie np. osoba prowadząca działalność gospodarczą nie może zaliczyć do kosztów firmy wynagrodzenia wypłaconego współmałżonkowi.
– Do tego dochodzi też sprawa ulg na dziecko w PIT. Z reguły te rodziny, które mają więcej niż czworo dzieci nie są w stanie odliczyć całej ulgi, bo przy swoich zarobkach zapłacili mniejszy podatek niż wynosi kwota do odliczenia. A przecież zapłacili znacznie wyższy VAT niż rodzina z jednym dzieckiem – tłumaczy Krupska.
Z jej doświadczenia wynika też, że wielodzietni zazwyczaj muszą także płacić więcej za samochód. – Chodzi o to, że jeśli ktoś ma więcej niż ośmioro dzieci, to do ich wożenia potrzebuje dużego samochodu. A za taki musi ponosić opłaty jak za ciężarówkę, mimo że nie wozi nim towarów – opowiada Krupska.
Ale sam przegląd obecnych rozwiązań nie wystarczy. – Trzeba koniecznie wprowadzić przepis, żeby wśród ocen skutków regulacji, które dołączane są do każdego projektu aktu prawnego, koniecznie znalazła się informacja o tym, jak wpłyną one na sytuację rodzin – mówi Hardt.
Eksperci tłumaczą, że w obliczu zbliżającej się katastrofy demograficznej i wciąż malejącej liczby rodzących się dzieci przerzucenie wszystkich sił na pomoc rodzinie to z punktu widzenia państwa konieczność. – Po prostu na całym świecie więcej dzieci rodzi się w związkach sformalizowanych niż w konkubinatach. W Polsce jest tak samo – przypomina Krupska.
Z drugiej jednak strony istnieje ryzyko, że popadniemy z jednej skrajności w drugą. – Nie powinno się faworyzować ani tych, którzy biorą ślub, ani tych, którzy decydują się żyć bez papierka. To indywidualna sprawa każdego z nas i państwu nic do tego – mówi Rafał Antczak, wiceprezes Deloitte. – Ale jeśli nowa pełnomocnik jest w stanie znieść przywileje jednej grupy, nie faworyzując drugiej, to będzie to prawdziwie rewolucyjne działanie. I będę jej w tym kibicować – podsumowuje ekspert.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA