fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Ford zapłaci za spóźnioną reakcję

Bloomberg
Ford zgodził się zapłacić 17,4 mln dolarów w ramach ugody z władzami transportowymi za to, że za późno objął akcją przywoławczą auta, które samorzutnie przyśpieszały
Koncern i amerykański urząd bezpieczeństwa transportu drogowego NHTSA doszły do porozumienia, aby uniknąć przedłużającego się sporu i możliwego postępowania sądowego — stwierdza dokument NHTSA datowany 28 czerwca. Ford zapłacił wymienioną sumę 26 lipca.
Urząd zwrócił się do koncernu o objęcie akcja przywoławczą 424 tys. samochodów sportowo-użytkowych Escape z lat modelowych 2001-04, w których dochodziło do blokowania się przepustnicy przy wciśniętym całkowicie albo prawie całkowicie pedale gazu.
Podczas postępowania wyjaśniającego Ford przekazał urzędowi informację zawierającą wstępny wniosek, że akcja naprawcza może nie zakończyć się w przewidzianym czasie — wynika z dokumentu o ugodzie. To było naruszenie amerykańskich przepisów
Ford zaprzeczył, by złamał prawo. Podkreślił w komunikacie, że chciał szybko zareagować na potencjalne problemy w tych pojazdach. Oświadczył, że zrodził się na taką ugodę, aby uniknąć długiego sporu z instytucją rządową. Osiągnięta ugoda nie zwalnia koncernu z odpowiedzialności karnej czy cywilnej.
„Wall Street Journal" podał jako pierwszy o ugodzie, największej dotychczas w tym roku.
W grudniu 2012 Toyota zgodziła się zapłacić prawie 17,4 mln dolarów w ramach ugody z NHTSA, który zarzucał jej, że nie dość szybko zajęła się autami Lexus RS 350, w których mata podłogowa blokowała pedał gazu. Japońska firma osiągnęła cztery odrębne porozumienia z urzędem w sprawie okresów akcji naprawczych. Łącznie zapłaciła ponad 66 mln dolarów w latach 2010-13.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA