fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Chętni do jazdy jednośladami

Czy po zgubieniu prawa jazdy kat. AM, czyli dawnej karty motorowerowej trzeba zdawać ponownie egzamin? Takie watpliwości wynikaja ze zmiany przepisów ustawy o kierujących pojazdami, które weszly w zycie 19 stycznia 2013 r.
www.sxc.hu
Agata Łukaszewicz
Gabriela Setla
Aura sprawia, że przybywa chętnych do jazdy jednośladami. I nie zraża ich to, że egzamin zdają nieliczni.
Choć wiele ośrodków egzaminacyjnych ma zwykle w wakacje znacznie mniej pracy, to wśród miłośników jednośladów widać ożywienie.
W Warszawie na egzamin na motocykl czeka się miesiąc, a tylko nieco krócej w Katowicach i we Wrocławiu.
– Wielu kierowców przesiada się na dwa kółka z powodu korków i kłopotów z parkowaniem – mówi Dariusz Stępiński, właściciel szkoły jazdy na Mazowszu.
Choć chętnych przybywa, to liczby są nieubłagane. W pierwszym półroczu zarejestrowano o 11,7 proc. jednośladów mniej niż rok temu. Wśród nowych zdecydowanie dominują motorowery (to jednoślady o pojemności silnika poniżej 50 cm sześc.), w tym skutery (85,5 proc.), a wśród używanych motocykle (75,7 proc.). W sumie, według danych GUS, po polskich drogach jeździ ponad 1 mln jednośladów.
– Sprzedaż jednośladów zmalała, ale nadal jest cykliczna – mówi Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Dodaje, że skutery stały się też popularne na wsiach i w małych miastach. Zaczynają także korzystać z nich osoby 50–60-letnie, które do tej pory nie były zainteresowane jednośladami.
Instruktorzy i egzaminatorzy twierdzą, że zainteresowanie kursami byłoby jeszcze większe, gdyby były tańsze, a egzamin łatwiejszy. Od trzech miesięcy jest on przeprowadzany na nowych zasadach.
Efekt? W kwietniu w stolicy zdawały go pojedyncze osoby, a rok temu – 493.  Podobnie jest w Bydgoszczy, Radomiu czy Katowicach.
– Obecnie egzamin na kat. A zdaje ok. 40 proc. osób. To i tak dobrze – mówi Andrzej Szklarski, dyrektor  Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie.
Eksperci są jednak zgodni, że nowy egzamin jest trudniejszy od starego. Wszystko za sprawą nowych wymagań.
Na placu menewrowym trzeba wykonać wolny slalom czy ominąć przeszkody, jadąc z prędkością 50 km/h. Zmieniły się też wymagania co do stroju. Trzeba mieć m.in. płaskie, wiązane buty. Zdarza się, że dziewczyny przychodzą w szpilkach. Maciej Kamiński, egzaminator, poradził jednej, by się przebrała. – Okazało się, że nie ma butów płaskich i sznurowanych – opowiada.
Zniknęły też oficjalne, znane wcześniej trasy. Egzaminatorzy wyznaczają je na bieżąco.
Część ekspertów wskazuje, że zaostrzenie wymogów egzaminacyjnych może się przyczynić do zmniejszenia liczby wypadków. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w ubiegłym roku motocykliści uczestniczyli w niemal 2,4 tys. wypadków. Z tego prawie 1 tys. było z ich winy.
Czytaj też:
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA