fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Kredyty gotówkowe wciąż drogie

Bloomberg
Mimo spadku stóp procentowych oprocentowanie pożyczek dla ludności pozostaje prawie bez zmian.
 
Obniżki stóp procentowych NBP przekładają się na spadek oprocentowania kredytów hipotecznych, ale odsetki od pożyczek gotówkowych i kredytów odnawialnych wciąż pozostają na wysokim poziomie. Banki próbują w ten sposób złagodzić spadek wyniku odsetkowego.

Spada tylko najwyższe oprocentowanie

Z analiz porównywarki finansowej Comperia.pl wynika, że średnia rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO)kredytów gotówkowych, uwzględniająca wszystkie koszty,  spadła w mniejszej skali niż oficjalne stopy procentowe.
Dla kredytu w kwocie 5 tys. zł z 36-miesięcznym okresem spłaty, RRSO  w listopadzie ubiegłego roku wynosiła 22,9 proc., a obecnie 22 proc. W tym czasie stopy procentowe spadły o 175 pkt bazowych, czyli 1,75 pkt proc.  To oznacza, że tam, gdzie oprocentowanie kredytu nie obniża się automatycznie (tak jak w przypadku kredytów opartych wprost na stopach procentowych i stałej marży), ale ustalane jest decyzją zarządu banku, spada ono dużo wolniej niż stopy procentowe.
Automatycznie spada tylko górny limit oprocentowania kredytów, który nie może przekraczać czterokrotności stopy lombardowej (wynoszącej obecnie 4,5 proc.). Są banki, które w ogóle nie zmieniły oprocentowania kredytów gotówkowych i odnawialnych, a  w innych są to niewielkie obniżki, często wymuszone właśnie spadkiem stopy lombardowej.
Potwierdzają to badania rynku kredytowego prowadzone przez  NBP, z których wynika, że chociaż stopy banku centralnego spadają od listopada ub. roku, to po raz pierwszy od czterech kwartałów banki obniżyły marże na kredytach konsumpcyjnych dopiero w I kw. 2013 r.
Przykładowo w Millennium maksymalna stawka oprocentowania kredytu gotówkowego została obniżona do 18 proc., a w listopadzie 2012 r. wynosiła 18,9 proc. W Raiffeisen Pol-banku oprocentowanie standardowego kredytu gotówkowego zmieniło się z 19,9 proc. na 17,9 proc. W wielu bankach drogie pozostają nie tylko kredyty gotówkowe, ale także odnawialne w koncie – w kilku sięgają maksymalnej dopuszczalnej stawki, czyli 18 proc.

Ratują wynik odsetkowy

Niektóre banki wprost deklarują, że nawet po ostatniej obniżce stóp nie planują zmian maksymalnego oprocentowania poniżej poziomu czterokrotności stopy lombardowej. Tylko kilka zapowiedziało obniżki w najbliższym czasie.
W PKO BP oprocentowanie kredytu odnawialnego wynosi obecnie od 10,99 proc. do 17,50 proc. (uzależnione jest m.in. od kwoty i rodzaju rachunku), a od  31 maja ten przedział  zostanie obniżony do  10,74–17,25 proc. ING Bank Śląski w tym roku promuje pożyczkę superszybką ze stałym oprocentowaniem w wysokości 14 proc. i 16 proc. bez prowizji, i w ich przypadku wysokość odsetek się nie zmieni. Dla pozostałych produktów konsumpcyjnych bank planuje obniżkę oprocentowania o  0,5–1,5pkt proc. w zależności od tego, kiedy były udzielane.
Bankowcy przyznają, że utrzymywanie stosunkowo wysokiego oprocentowania to próba ratowania topniejących dochodów odsetkowych. – Słabnie wynik z prowizji i odsetek, więc trwa desperackie poszukiwanie dochodów, banki nie będą obniżać oprocentowania kredytów konsumpcyjnych, które są jednym z nielicznych segmentów, na jakich można zarobić – mówi przedstawiciel jednego z banków.
Wynik odsetkowy w skali  całego sektora w I kw. tego roku wyniósł 8,1 mld zł i był o 1 mld zł niższy niż rok wcześniej. Spadek był odczuwalny także dlatego, że banki nie zdążyły obniżyć oprocentowania depozytów, ale w II kw. część z nich odnowi się już po niższych stawkach.
Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities, wylicza, że każdy spadek stóp rynkowych o 100 pkt bazowych oznacza spadek wyniku odsetkowego w sektorze o 1,5 mld zł, ale przy założeniu stałych wolumenów. – Oznacza to, że przy spadku stóp o 200 pkt bazowych ubytek wyniku odsetkowego w skali roku wyniesie 3 mld zł. Zakładam jednak, że portfel kredytów wzrośnie w tym roku o 5 proc., więc wynik z odsetek może spaść o 2,85 mld zł, czyli o ok. 8 proc. – wylicza Bursa.
Analitycy tłumaczą, że wprawdzie kredyty konsumpcyjne mają wysoką marżę, ale ich udział w portfelu jest stosunkowo niewielki. Kredytów konsumpcyjnych jest relatywnie mało, stanowią ok. 1/4 portfela należności od gospodarstw domowych, a nie wszystkie mają stałe oprocentowanie, bo część  jest oparta na stopach rynkowych. W efekcie szacuje się, że tylko kilkanaście procent portfela kredytowego stanowią te, których oprocentowanie jest ustalane decyzją RPP. Z analiz NBP wynika, że ponad połowa banków oczekuje wzrostu popytu na kredyty konsumpcyjne w II kw.
– Widać pewne oznaki ożywienia na rynku kredytów konsumpcyjnych, do czego przyczyniać się będzie rekomendacja T. Nie liczę jednak na wielką podaż ze strony banków. Jeśli konsumenci uwierzą w zakładany przez nas scenariusz wzrostu gospodarczego, to rynek ten się może odbudować – ocenia Piotr Szpunar, dyrektor Departamentu Systemu Finansowego NBP cytowany przez PAP. Widać też osłabienie w kredytach mieszkaniowych. Zapowiedź nowego programu rządowego w tym segmencie odwleka popyt w czasie.

Słaba akcja kredytowa

W kwietniu – podobnie jak marcu – odnotowano przyrost gotówki w obiegu o 1,7 mld zł, do 107,5 mld zł ogółem.  Wydatki związane z długim majowym weekendem oraz dopłaty podatku PIT, które osoby dobrze zarabiające musiały przesłać do urzędów skarbowych do końca kwietnia, sprawiły, że o 2,4 mld zł obniżyły się depozyty osób prywatnych w bankach (do 529,6 mld zł) – podał NBP. Stan oszczędności przedsiębiorstw praktycznie się nie zmienił. Po stronie kredytowej zarówno w sektorze przedsiębiorstw, jak i w segmencie gospodarstw domowych kwiecień był kolejnym miesiącem niskiej dynamiki akcji kredytowej. Zadłużenie gospodarstw domowych w bankach nominalnie nie zmieniło się, ale realnie (po wyeliminowaniu wahań kursów walut) wzrosło o 2,6 mld zł. – Biorąc pod uwagę utrzymującą się trudną sytuację na rynku pracy, słaby popyt wewnętrzny oraz brak programu wspierającego rynek kredytów hipotecznych, nie należy spodziewać się zmiany tych trendów w najbliższych miesiącach – uważa Piotr Łysienia, ekonomista Banku Pocztowego. —krześ
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA