Wśród komorników popularną metodą szukania majątku dłużnika jest internetowa przeglądarka ksiąg wieczystych. Tylko w tym roku skorzystali z niej aż dwa miliony razy. Wkrótce jednak stracą tę możliwość. W październiku kończy się program pilotażowy.
To tylko test
– Program został uruchomiony w styczniu 2010 r. – opowiada Jacek Gołaczyński – wiceminister sprawiedliwości. – Chodziło o to, żeby przetestować nową przeglądarkę internetową ksiąg wieczystych. Dzięki niej można wyszukać nieruchomości nie tylko znając numer księgi (taki dostęp ma każdy internauta), ale także podając nazwisko właściciela (użytkownika wieczystego), nazwę firmy, PESEL, adres etc.
– Test wypadł celująco – uważa wiceminister Jacek Gołaczyński. – Pilotaż uruchomiliśmy w styczniu 2010 r. Objął on 1012 komorników. W 2010 r. skorzystali z przeglądarki 115 tys. razy, rok później 813 tys., a w 2012 r. już 2 mln razy. Liczby – dodaje wiceminister – świadczą same za siebie.
115 tys. razy wchodzili komornicy do internetowej przeglądarki ksiąg wieczystych w 2010 r.
Komornicy mówią w samych superlatywach o pilotażu.
– Przeglądarka bardzo ułatwia nam pracę – twierdzi Krzysztof Dolny, komornik. – Wcześniej, żeby ustalić, czy dłużnik ma jakieś nieruchomości, musieliśmy występować z wnioskiem o udzielenie takiej informacji do starostów. Na odpowiedź trzeba było czekać niestety dość długo. Poza tym nie jesteśmy w stanie przepytać wszystkich starostów.
2 mln razy w 2012 r. komornicy poszukiwali nieruchomości online
– Tymczasem w egzekucji z nieruchomości ważne jest szybkie działanie, często bowiem dłużnicy wyzbywają się majątku bez wiedzy wierzycieli – mówi Jarosław Świeczkowski, komornik.
– Do przeglądarki internetowej wystarczy zaś wrzucić imię i nazwisko dłużnika oraz jego PESEL i mamy wykaz jego nieruchomości z całej Polski.
Według niego przeglądarka sprawdza się przede wszystkim w dużych sprawach gospodarczych. Nikt nie wszczyna bowiem postępowania egzekucyjnego z nieruchomości, gdy chodzi o wierzytelność np. kilkusetzłotową.
To już koniec
Ministerstwo postanowiło zakończyć program.
– Przeglądarkę przetestowaliśmy, działa. Czas najwyższy więc zakończyć pilotaż – mówi wiceminister Gołaczyński.
Oznacza to, że na jakiś czas komornicy stracą możliwość korzystania z przeglądarki i tak jak inni będą mogli wyszukiwać nieruchomości tylko po numerze księgi. A takiej wiedzy często nie mają. Wrócą więc zapytania do starostów.
– Zamykamy program, ale tylko na jakiś czas – uspokaja wiceminister Gołaczyński.
W tej chwili bowiem trwają prace nad projektem nowelizacji ustawy o księgach wieczystych i hipotece. Przewiduje on wprowadzenie takiej przeglądarki już na stałe. Mają z niej korzystać nie tylko komornicy, lecz także sądy, różne urzędy i instytucje państwowe, jak urzędy skarbowe, policja czy Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
– Rozważamy także udostępnienie przeglądarki notariuszom – mówi wiceminister Gołaczyński. – To nie jest jednak jeszcze przesądzone. Wdrożyliśmy miesiąc temu program pilotażowy wśród notariuszy, ale na znacznie mniejszą skalę niż u komorników. Objął on bowiem tylko dziesięciu notariuszy. Ministerstwo Sprawiedliwości czeka teraz na efekty.
Prace nad projektem nowelizacji ustawy o księgach wieczystych i hipotece dopiero się rozpoczęły. Na wprowadzenie nowej przeglądarki trzeba będzie więc jeszcze poczekać.