Gwałtownie zwiększyli wartość zakupów online, na duża skalę zaczęli pracować zdalnie, a 11 mln osób, czyli niemal trzy razy więcej niż przed pojawieniem się Covid-19, założyło profil zaufany, służący do potwierdzania tożsamości przy okazji załatwiania spraw urzędowych. Niestety, przestępcy również ewoluują. Po rosnących statystykach dotyczących wyłudzeń w sieci można wręcz odnieść wrażenie, że rzucili się w nową rzeczywistość z entuzjazmem. Świat się zmienia, ale przestępczość była i jest, dostosowuje jedynie sposoby działania do nowych okoliczności, a reszcie nie pozostaje nic innego, jak przyjąć odpowiednie metody obrony i je sumiennie stosować. Sporo o tym wiemy, bo Grupa BIK, czyli BIK i BIG InfoMonitor, wyrosła na podnoszeniu bezpieczeństwa działania banków i przedsiębiorców. Obecnie dzięki współpracy obu spółek klienci BIG InfoMonitor mają dostęp do produktów chroniących biznes w kanałach online, czyli tam, gdzie w przyspieszonym tempie przeniosła go pandemia, a dalszy rozwój gospodarki jeszcze to pogłębi. Rozwiązania te chronią zarówno firmy, które dzięki nim wiedzą, kto jest po drugiej stronie, a jednocześnie innych przedsiębiorców i konsumentów, pod których podszywają się oszuści.

Obecnie każda firma, klient BIG InfoMonitor, ma możliwość sprawdzania przedsiębiorstw i osób w bazach NIP i PESEL. Upewnienie się, czy wszystkie dane składają się w jedną całość, zapobiega podpisaniu umowy z oszustem, podstawionym słupem czy też ofiarą, pod którą się ktoś podszywa. Przedstawiciele leasingu oraz pożyczek mogą poprzez BIG InfoMonitor korzystać z zabezpieczającej przed wyłudzeniami platformy antyfraudowej BIK. Platforma ocenia dane dotyczące klienta zarówno biznesu, jak i konsumentów. Wyszukuje online ryzykowne korelacje podmiotów oraz osób powiązanych z firmą w ramach relacji własnościowych oraz zarządczych.

Inne z rozwiązań – Cyber Fraud Detection (CFD) – daje z kolei ochronę dla systemów operacyjnych, na których działa klient. Platforma CFD jest w stanie diagnozować anomalie związane z urządzeniem klienta. Wykrywa m.in. sytuacje skompromitowania urządzenia poprzez złośliwe oprogramowanie, kradzież danych logowania, ujawnienia ich przez nieświadomego użytkownika lub przez przechwycenie połączenia służącego do wykonania transakcji.

Innym pomocnym narzędziem jest blockchain, oferujący możliwość publikowania dokumentów publicznych i prywatnych, gwarantując przy tym integralność i niezaprzeczalność zapisanych informacji. Blockchain daje nadawcy m.in. pewność, że adresat faktycznie otrzymał dokument.

Najszerzej dostępnym rozwiązaniem, bo kierowanym do konsumentów, są alerty BIK, które obejmują również wszystko to, co dzieje się w bazie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor. Posiadacz Alertów BIK otrzymuje z Biura Informacji Kredytowej SMS-y lub wiadomości e-mail o zapytaniach o siebie ze strony banku, firmy pożyczkowej, telekomu czy innego podmiotu. Jeśli to sam zainteresowany nie chciał zaciągnąć pożyczki, kupić telefony, to komunikat, że sprawdzają go firmy oferujące te produkty jest jasnym sygnałem, że ktoś się pod niego podszywa. Dzięki powiadomieniu ma szansę zareagować. Liczba zapytań o samych konsumentów w bazach BIK oraz BIG InfoMonitor w minionym roku przekroczyła 80 mln. Tylko w BIG InfoMonitor przełożyło się to na sprawdzenie ponad 7 mln unikalnych PESEL-i, czyli więcej niż co piątego dorosłego Polaka. Choć zwykle nie zwracamy uwagi na działający w tle mechanizm kryjący się za zawieranymi umowami czy transakcjami, widać już, że ma one coraz większą rolę do odegrania. Sprawdzanie klienta w BIG InfoMonitor i BIK początkowo miało głównie na celu upewnienie się przez bank, telekom, operatora kablówki, firmę pożyczkową, leasingową i wiele innych podmiotów, czy siedzący po drugiej stronie klient jest godny zaufania. Czy nie ma długów, z którymi sobie nie radzi, czy podoła zobowiązaniom, na które się decyduje. Dziś, dzięki tej weryfikacji, problemów mogą ustrzec się nie tylko sprzedający towary i usługi, lecz także potencjalne ofiary oszustów.

Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor