fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Szczep i płać podatek - szczepienia przeciwko grypie z barierami w podatku i gabinecie lekarskim

Adobe Stock
Przemysław Wojtasik
Rząd zaleca szczepionki na grypę. Mają pomóc w walce z Covid-19. Ale firma, która sfinansuje je pracownikom, musi naliczyć im przychód i potrącić PIT – twierdzi Ministerstwo Finansów.

Niemiła niespodzianka dla pracodawców, którzy chcą się włączyć w walkę z koronawirusem. Polecana przez rząd i lekarzy szczepionka na grypę, która ma dać większą odporność na Covid-19, jest... opodatkowana.

„Sfinansowanie pracownikom szczepień przeciwko grypie skutkuje powstaniem przychodu, który trzeba opodatkować" – napisało Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie „Rzeczpospolitej". Podatku nie będzie tylko wtedy, gdy obowiązek przeprowadzenia szczepień nakładają na pracodawcę przepisy.

Czytaj też:

Walczysz w firmie z wirusem? Będzie dodatkowy podatek

Szczepionki: lekarze żądają paragonu z datą i godziną zakupu

– Chodzi np. o żołnierzy, policjantów czy urzędników mogących zarazić się grypą w trakcie wykonywania zadań służbowych i o osoby pracujące w szczególnych warunkach, np. w szpitalach. Resztę fiskus opodatkuje – wyjaśnia Joanna Narkiewicz-Tarłowska, doradca podatkowy, dyrektor w PwC.

– Jeśli szczepionka kosztuje np. 50 zł, podatek od pracownika znajdującego się w drugim progu skali (32 proc.) to 16 zł – wyjaśnia doradca podatkowy Artur Kowalski.

– Ministerstwo powinno wprowadzić okresowe zwolnienie z PIT dla szczepionych pracowników – uważa Marek Gadacz, doradca podatkowy, partner w Crido. Dodaje, że podatku nie muszą płacić osoby z podwyższonych grup ryzyka, którym szczepionkę sfinansuje rząd.

Pracodawca powinien jednak liczyć się z tym, że przyjdzie mu lek wyrzucić do kosza. Część lekarzy nie chce bowiem szczepić szczepionką kupioną w aptece. Tłumaczą, że dochodzi do przerwania łańcucha chłodniczego, czyli określonych w prawie procedur transportu leku w optymalnych warunkach. Ich zdaniem szczepionka przetrzymywana w temperaturze innej niż 2–8 st. C może stracić właściwości.

Część medyków wymaga paragonu z datą i godziną zakupu, inni transportu w torbie termoizolacyjnej: – Chodzi o bezpieczeństwo pacjenta i jego ewentualne roszczenia, jeśli szczepionka nie zadziała – mówi dr Jacek Krajewski , prezes Porozumienia Zielonogórskiego.

Wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Marek Tomków zżyma się, że ta nadmierna ostrożność doprowadziła do ledwie 4-proc. wyszczepialności na grypę:

– Większym problemem niż przerwanie łańcucha chłodniczego może się okazać znalezienie otwartej poradni, która nie działa tylko za pośrednictwem teleporady.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA