fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Skąd u dziecka bóle pleców? Winny nie tylko ciężki plecak

Jeśli dziecko, któremu nie brakuje aktywności fizycznej, regularnie skarży się na bóle pleców, warto zasięgnąć porady lekarza.
Ból pleców u dzieci to najczęściej efekt złej postawy, źle dobranych plecaków szkolnych i braku aktywności fizycznej. Rzadziej – wrodzonych zaburzeń kręgosłupa, chorób układowych i guzów.

Aż 74 proc. nastolatków skarży się na regularne bóle pleców. To wyniki badań przeprowadzonych w ramach akcji „Prawidłowa postawa ciała. Prosto przez życie”.
Badanie – w marcu i kwietniu – odbyło się w szkołach ponadpodstawowych w całym kraju. Objęto nim przeszło 500 uczniów. Okazało się, iż w przypadku 11 proc. badanych dolegliwości są tak silne, że biorą leki przeciwbólowe.

Sposób na bóle pleców? Więcej ruchu

Wielu z badanych nastolatków przyznaje, że nie uprawia żadnego sportu. To błąd. – Chcemy przekonać młodzież do wzmacniania mięśni grzbietu, mięśni brzucha, mięśni pośladków, które odpowiadają za prawidłową postawę ciała – wyjaśnia Roman Wojcinowicz, terapeuta manualny i pomysłodawca akcji „Prawidłowa postawa ciała. Prosto przez życie”, zwracając przy tym uwagę na brak lub niedostateczną wśród młodych świadomość własnego ciała i jego potrzeb. – Przekazujemy więc wiedzę, jak prawidłowo wykonywać ćwiczenia, aby ich efektywność była najwyższa, bez szkody dla zdrowia. Uświadamiamy młodzież, jak niechlujna postawa ciała negatywnie wpływa na stan psychiczny – dodaje.

– Kręgosłup lubi dobrą mobilność i elastyczność– joga, balet czy gimnastyka artystyczna pod nadzorem instruktora dają możliwość dbania o tę elastyczność na wszystkich poziomach kręgosłupa – dodaje Małgorzata Golik, fizjoterapeutka i właścicielka centrum rehabilitacji sportowej i neurologicznej MIOMED. – Kolejna ważna rzecz to gorset mięśniowy, czyli naturalna ochrona kręgosłupa przed przeciążeniami. Tutaj pomocne będą ćwiczenia z elementem obciążenia – basen i pływanie kraulem. Fantastyczna jest ścianka wspinaczkowa, już od trzeciego–czwartego roku życia. Wszystkie wymienione dyscypliny powinny być jednak zaprezentowane dziecku przez specjalistę – fizjoterapeutę lub trenera.

 Czytaj też: Plecy bolą, gdy cierpi dusza.

Plecaki ciągle o wiele za ciężkie

Z problemem zbyt ciężkich tornistrów rodzice walczą od lat. Bezskutecznie – jak wynika chociażby z pomiarów dokonanych w ramach ubiegłorocznej akcji Ogólnopolskiego Dnia Tornistra. 1 października 2018 roku ówczesna szefowa MEN Anna Zalewska razem z głównym inspektorem sanitarnym Jarosławem Pinkasem ważyli plecaki uczniów m.in. w Szkole Podstawowej nr 316 w Warszawie. Zważono tornistry 80 uczniów z klas I–IV. Waga plecaka w przypadku tej grupy wiekowej – dzieci w wieku siedem–dziesięć lat – nie powinna przekraczać 10 proc. ich masy ciała. To zalecenie Centralnego Instytutu Ochrony Pracy, a także Amerykańskiej Akademii Pediatrii.

Czytaj też: Czy tornistry na kółkach to dobre rozwiązanie?

Ponad połowa uczniów, czyli 41 osób, miała plecaki powyżej 10 proc. swojej masy ciała, granicę 15 proc. masy ciała przekroczyły tornistry 11 osób. Sporo, jeśli wziąć pod uwagę fakt, że plecaki ważono bez podręczników, które na co dzień się w nich znajdują. – Dyrektor szkoły ma obowiązek wskazania uczniom miejsca, w którym mogą zostawić podręczniki – tłumaczyła wówczas Zalewska. I być może w wielu szkołach tak się dzieje, ale zdaniem rodziców sytuację dziecięcych kręgosłupów poprawia to w niewielkim stopniu. To dlatego, że uczniowie, by odrobić pracę domową, i tak muszą podręczniki zabrać do domu. A następnego dnia znów przynieść je do szkoły.

Zdaniem fizjoterapeutów dziecięcy kręgosłup najlepiej zabezpieczą przed poważnym urazem ćwiczenia wzmacniające miednicę.

Jeśli jednak dziecko czy nastolatek, któremu aktywności nie brakuje, regularnie skarży się na bóle pleców, warto zasięgnąć porady lekarza. Do postawienia diagnozy zwykle wystarczą wywiad, morfologia krwi, RTG klatki piersiowej i kręgosłupa czy czynnik reumatoidalny

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA