fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

5 mitów o przesileniu wiosennym. Czy ono w ogóle istnieje?

Przesilenie wiosenne to miejska legenda?
Adobe Stock
Zmęczenie, senność, bóle głowy i brak motywacji do działania – to objawy, które o tej porze roku najczęściej składamy na karb przesilenia wiosennego. Czy słusznie?

Temat przesilenia wiosennego i związanych z nim dolegliwości co roku powraca w mediach. I jak co roku wielu ludzi uznaje to zjawisko za dobre wyjaśnienie dla swojego spadku formy. Badania zdają się to potwierdzać.Według przeprowadzonego kilka lat temu sondażu CBOS na złe samopoczucie w okresie przedwiośnia i wiosny skarżyło się aż 60 proc. badanych, a ponad 40 proc. twierdziło, że nasiliły im się choroby przewlekłe. Niemal tyle samo czuło się bez sił i było rozdrażnionych, a co trzecia narzekała na kłopoty z koncentracją. 

Choć liczby nie kłamią, to specjaliści uważają, że trudno mówić o przesileniu wiosennym w kategoriach medycznych. Do grona sceptyków należy m.in. profesor Zbigniew Gaciong, internista i hipertensjolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, który na łamach zdrowie.pap.pl odniósł się do najczęstszych opinii dotyczących wiosennego przesilenia.

Mit 1: Pora roku ma ogromny wpływ na samopoczucie

Nasz cykl biologiczny jest zależny od pór roku, ale odnosi się to raczej do rolników, którzy mają sezonowość prac w polu – uważa prof. Gaciong. Zdaniem eksperta większości Polaków to nie dotyczy, ponieważ przez cały rok pracują w zamkniętych pomieszczeniach, gdzie klimat i oświetlenie są sztucznie regulowane i stałe.  

Mit 2: Wiosną potrzebujemy dodatkowych witamin

Za wyjątkiem osób, które mają ich niedobór, co w naszym klimacie, w naszym kraju, ma miejsce niezwykle rzadko i dotyczy osób po prostu chorych, to nie potrzebujemy dodatkowo przyjmować witamin - uważ prof. Gaciong.  Jego zdaniem  wyjątkiem jest witamina D, którą z wapniem i określonymi lekami powinny przyjmować osoby zagrożone powikłaniami osteoporozy.

Mit 3: Winne jest nagłe zwiększenie dawki słońca

Organizm znakomicie daje sobie radę ze zwiększoną dawką słońca. Dzień nie wydłuża się nagle o dwie godziny na dobę, tylko bardzo, bardzo powoli. Na przykład, jeśli zmieniają się strefy geograficzne w trakcie podróży, pojawia się zjawisko, kiedy nasz rytm biologiczny nie jest dostosowany do rytmu słonecznego. Ale wymaga to pewnych znaczących różnic czasu i nasz organizm w miarę szybko się do tego przystosowuje. Można przyjąć, że jedna godzina różnicy, wymaga doby przystosowania. Czyli w najbardziej niekorzystnym wariancie, jeśli wylądujemy, gdzieś na wyspach na Pacyfiku, potrzeba prawie dwóch tygodni, żeby organizm się do tego przystosował. Kiedy dzień wydłuża się o parę minut - naprawdę nic się nie dzieje.

Mit 4: Winne są wahania ciśnienia

Zgodnie z powszechnym przekonaniem, wiosną mamy do czynienia z wahaniami ciśnienia atmosferycznego, co sprawia, że częściej jesteśmy senni i mamy kłopoty z koncentracją. - To nieprawda. Nasz organizm nie reaguje na takie zmiany ciśnienia – wyjaśnia prof. Gaciong. - Proszę zwrócić uwagę, że są osoby, które mówią, że mają niskie ciśnienie i źle funkcjonują. Po przyjściu do pracy, muszą usiąść i wypić kawę, bo to im dobrze robi na  niskie ciśnienie… Tak zwana meteopatia utrudnia ludziom pracę, ale zupełnie nie przeszkadza w imprezowaniu. Nie słyszałem, żeby ktoś mówił, że nie przyjdzie na imprezę czy nie pojedzie na urlop, bo jest „niskie ciśnienie” – zwracał uwagę ekspert. 

Mit 5: Czujemy się gorzej, bo zaczęło się pylenie

Pyłkowica rzeczywiście znacznie pogarsza samopoczucie, ale to nie jest wiosenne przesilenie – tłumaczy prof. Gaciong. Katar sienny może być przecież i latem, bo rośliny pylą w różnych porach roku. Jeśli ktoś jest uczulony na kota i spotka to zwierzę zimą, albo w środku lata, też będzie miał objawy. 

Jeśli odczuwamy wiosną zmęczenie i obserwujemy nasilenie dolegliwości, to, jak wyjaśnia prof. Gaciong, w dużej mierze sami jesteśmy sobie winni. Każdy wie, że powinien mniej jeść, a więcej się ruszać i przestać palić, ale trudno nam zastosować tę wiedzę w praktyce. Zdaniem eksperta zdrowy tryb życia powinniśmy prowadzić przez cały rok. 

Wiele wskazuje na to, że wiosną płacimy zmęczeniem za zimowe popołudnia spędzone na kanapie i kaloryczne przekąski, po które sięgamy wtedy szczególnie chętnie.

Źródło: zdrowie.pap.pl, rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA