fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Miasta przygotowują własne kodeksy sytuowania reklam

Fotorzepa, Piotr Guzik
Miasta przygotowują kodeksy, w których ustalają zasady sytuowania reklam. Pierwszy zakończył prace Ciechanów.

Kraków, Wrocław, Gdańsk, Poznań, Warszawa czy Łódź – te i inne duże miasta w Polsce zdecydowały się na stworzenie własnych zasad dotyczących reklam. W ślad za nimi idą również mniejsze, jak Wieluń czy Ciechanów. To ostatnie miasto jako pierwsze zakończyło prace nad kodeksem reklamowym. Lada dzień zostanie on opublikowany w dzienniku województwa. Wejdzie w życie po upływie 14 dni od opublikowania.

Wkrótce będą zakazy

– Nasza uchwała zabrania umieszczania reklam na terenach zespołu przyrodniczo-krajobrazowego Dolina Rzeki Łydyni, użytku ekologicznego Bagry, parków, ogrodów jordanowskich, zieleńców oraz na ich ogrodzeniach, a także w strefie o promieniu 20 m od pomników przyrody – wyjaśnia Andrzej Kalinowski z Urzędu Miasta w Ciechanowie.

Ciechanowska uchwała dopuszcza tablice i urządzenia reklamowe o maksymalnej powierzchni do 20 mkw. Co ciekawe, zawiera też postanowienia dotyczące murali. Nie traktuje ich jako reklamy, pod warunkiem że mają one wartość i treść artystyczną, popularnonaukową, historyczną lub edukacyjną.

Rada Gminy Ciechanowa nie określiła jeszcze wysokości stawek opłaty reklamowej.

– Pracujemy nad odrębną uchwałą w tej sprawie – mówi Andrzej Kalinowski. Dodaje, że prawdopodobnie wejdzie ona w życie na początku przyszłego roku.

Na bardzo zaawansowanym etapie prac jest również Kraków. W tej chwili trwają konsultacje społeczne nad jego projektem. Skończą się 12 czerwca. Miasto przygotowało ulotki i broszury, w których urzędnicy tłumaczą, jak miałby wyglądać uporządkowany Kraków.

Gdy chodzi o reklamy, projekt krakowskiej uchwały przewiduje pięć stref ochrony krajobrazu. Najbardziej rygorystyczne zasady mają obowiązywać w pierwszej części, historycznej. Nie wolno będzie na jej terenie sytuować wolno stojących reklam m.in. w bramach i oknach, jeśli zasłaniają otwarte do wewnątrz drzwi czy okna, nad drogami, placami, na słupach oświetleniowych i trakcyjnych. To tylko przykłady, bo lista miejsc z zakazem wieszania jest długa.

Prace nad projektem kończy też Warszawa.

– Planujemy w lipcu przekazać go do społecznych konsultacji – zapewnia Wojciech Wagner z warszawskiego ratusza.

Z centrum stolicy mają zniknąć m.in. reklamy wielkoformatowe. Pozostaną mniejsze, umieszczane na słupach reklamowych, oraz nośniki reklamowe nieprzekraczające 3 mkw. Wyjątkiem będą ażurowe reklamy na dachach i na rusztowaniach budynków w remoncie.

– Będą mogły wisieć tylko przez określony czas – zapowiada Wojciech Wagner. – Im dalej od centrum, tym rygory będą mniejsze. Stawki za reklamy w Warszawie będą maksymalne,

W Łodzi kodeks ma objąć drogi wylotowe z miasta, drogi krajowe oraz centrum. Na ul. Piotrkowskiej i w jej okolicach nie będzie można umieszczać żadnych reklam, a przy drogach będzie ich mniej.

Jak jest dziś

Teraz nie ma przepisów, które kompleksowo regulowałyby te zagadnienia. Gminy korzystały głównie z przepisów prawa budowlanego dotyczących samowoli. Ich egzekwowanie jest jednak trudne. Po wydaniu decyzji przez nadzór firmy reklamowe odwołują się i spór trwa latami, a reklama wciąż wisi.

Co mówią przepisy

Rady korzystają z przyznanych praw

Ustawa krajobrazowa obowiązująca od 11 września 2015 r. daje radom gmin prawo do określania w formie uchwał, gdzie i jakie reklamy można umieszczać, jakie mają mieć gabaryty, a także z jakich materiałów budowlanych mogą być wykonywane.

Podejmowane uchwały mają mieć charakter prawa miejscowego. Na terenie objętym uchwałą gminy będą mogły pobierać opłatę za wiszące reklamy (stawki ustalą same, ale nie mogą one przekroczyć tych maksymalnych z ustawy). Co istotne, ustawa wprowadza wysokie grzywny za umieszczanie reklam niezgodnych z uchwałą rady gminy. Mają one wynieść 40-krotność opłaty reklamowej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA