fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Odpady: gminy nie będą musiały odbierać śmieci z biurowców, hoteli, restauracji

Fotolia.com
Gminy dopłacą mieszkańcom do opłat za wywóz odpadów. To na razie propozycja. Dziś samorządy nie mają do tego prawa.

Ministerstwo Środowiska wycofuje się z kilku kontrowersyjnych rozwiązań dotyczących odpadów komunalnych. Na stronie internetowej Rządowego Centrum Legislacji pojawiła się nowa wersja projektu nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Wynika z niej, że gminy nie będą musiały odbierać śmieci z nieruchomości niezamieszkanych. Chodzi m.in. o hotele, biurowce, restauracje. Zostanie po staremu, czyli rady gmin będą samodzielnie decydować, czy chcą odbierać odpady z nieruchomości niezamieszkałych.

Czytaj też: 

Czy śmieć biurowy to śmieć komunalny? Jest problem

Opłaty za śmieci: wszyscy mieszkańcy bloku będą płacić wysokie stawki

Przeciwko obowiązkowi odbioru śmieci z nieruchomości niezamieszkanych ostro protestowały gminy. Tłumaczyły, że w dużych miastach są ich tysiące. Objęcie wszystkich nieruchomości na terenie gminnym systemem odbierania odpadów wymaga zatrudnienia armii urzędników, czyli zwiększenia wydatków na gospodarkę odpadami komunalnymi.

Ministerstwo Środowiska zrezygnowało również z określenia stawki ryczałtowej za odbiór odpadów z domków letniskowych oraz innych nieruchomości wykorzystywanych na cele rekreacyjno-wypoczynkowe. Miała ona wynosić rocznie maksymalnie 96 zł. W to miejsce zaproponowano, by limit opłaty za te nieruchomości wynosił 10 proc. przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na jedną osobę ogółem. Dane GUS za 2017 r. mówią, że dochód ten wyniósł 1598 zł, roczna opłata za wywiezienie odpadów z letniska wyniosłaby więc 159,80 zł, czyli o wiele więcej, niż wynikało z pierwotnej wersji projektu. Dla wielu gmin ustalenie maksymalnego poziomu opłaty na poziomie 96 zł byłoby zdecydowanie niewystarczające. Nowa stawka to ukłon w ich stronę.

Ministerstwo chce też, by rady gmin mogły podejmować decyzję o dopłacie ze środków własnych do opłat za śmieci, jakie ponoszą mieszkańcy. To prawdziwa rewolucja. Dziś gminy nie mogą obniżać opłat swoim mieszkańcom i do nich dopłacać. Przepisy na to nie pozwalają. Będą też kary dla osób, które zadeklarowały, że mają kompostownik, a w rzeczywistości tak nie jest i nielegalnie pozbywają się śmieci. W takim przypadku wójt (burmistrz, prezydent miasta)wyda decyzję o utracie zwolnienia z opłat za wywóz śmieci. Projekt przewiduje też, że w gminnym regulaminie utrzymania czystości i porządku mają być określone zasady utrzymania w należytym stanie sanitarnym miejsc gromadzenia odpadów.

Resort środowiska nie zrezygnował jednak z propozycji obligatoryjnego rozdzielenia przetargów na odbiór od przetargów na zagospodarowanie odpadów komunalnych.

Etap legislacyjny: po konsultacjach publicznych

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA