Reklama

Z list Ruchu Narodowego startuje bohater reportażu TVN o neonazistach

Z list Ruchu Narodowego do śląskiego sejmiku startuje bohater głośnego reportażu TVN o neonazistach.

Aktualizacja: 16.10.2018 09:18 Publikacja: 15.10.2018 18:16

Jacek Lanuszny (na zdjęciu z lewej, obok Robert Winnicki) twierdzi, że reportaż TVN przysporzył mu p

Jacek Lanuszny (na zdjęciu z lewej, obok Robert Winnicki) twierdzi, że reportaż TVN przysporzył mu popularności

Foto: Twitter

– Tylko trzeba to teraz udowodnić, że to jest na przykład gest hitlerowski. Ja mogę powiedzieć, że to jest machanie ręką – w ten sposób na temat nazistowskiego pozdrowienia wypowiadał się Jacek Lanuszny ze Stowarzyszenia Duma i Nowoczesność. Dziś jest kandydatem Ruchu Narodowego do śląskiego sejmiku, i to z jedynki w okręgu obejmującym Jastrzębie-Zdrój, Rybnik i Wodzisław Śląski.

Słowa te padły w głośnym reportażu, który w styczniu wyemitował „Superwizjer" TVN. Dziennikarze, którym udało się przeniknąć do struktur Dumy i Nowoczesności, nagrali ukrytą kamerą imprezę z okazji 128. rocznicy urodzin Adolfa Hitlera. Odbyła się ona w lesie pod Wodzisławiem Śląskim, a jej uczestnicy w mundurach Wehrmachtu i SS wznosili przy płonącej swastyce toasty „za Hitlera i naszą ojczyznę, ukochaną Polskę".

Organizatorem imprezy był Mateusz S., ps. Sitas, ówczesny szef Dumy i Nowoczesności. Lanuszny był w tamtym czasie jego zastępcą. Nie brał udziału w imprezie, jednak dziennikarze postanowili nagrać jego wypowiedź, bo działalność w Dumie i Nowoczesności łączył z byciem asystentem Roberta Winnickiego, posła Ruchu Narodowego.

Lanuszny w rozmowie z TVN utrzymywał, że nie ma pojęcia o tym, że stowarzyszenie jest przesiąknięte neonazistami. I tej wersji trzymają się władze Ruchu Narodowego, które zdecydowały się wystawić go w wyborach. – Fakt, że ktoś przez jakiś okres pozostawał w jednej organizacji z kimś, kto w moim przekonaniu okazał się świrem, nie może go dyskwalifikować – uzasadnia Winnicki. – Zresztą od wielu lat był nieaktywnym członkiem stowarzyszenia – dodaje.

Problem w tym, że kontrowersje wokół Lanusznego nie kończą się na związkach z Dumą i Nowoczesnością. W reportażu był przedstawiony jako jeden z organizatorów festiwalu Orle Gniazdo. Z nagrań TVN wynika, że w namiocie festiwalowym pojawiała się neonazistowska symbolika, przykładowo logo organizacji Blood and Honour, której nazwa nawiązuje do motta Hitlerjugend. Dziennikarze nagrali też widownię wykonującą saluty i wznoszącą okrzyki „Sieg Heil". I to właśnie do nich Lanuszny odnosił się, mówiąc o „machaniu ręką".

Reklama
Reklama

– Nie wiem, czy Jacek Lanuszny był organizatorem festiwalu – mówi dziś Winnicki.

– Nie byłem i nie jestem członkiem fundacji Orle Gniazdo, która jest odpowiedzialna za organizację festiwalu – dodaje w rozmowie z „Rzeczpospolitą" Jacek Lanuszny. Podkreśla, że nie jest też już członkiem Dumy i Nowoczesności i trudno mu komentować zarzuty z reportażu TVN, bo toczą się w tej sprawie postępowania prokuratorskie, w których jest świadkiem.

Jego związki z festiwalem wydają się być jednak ewidentne. – Moja godność Lanuszny Jacek. Ruch Narodowy, Duma i Nowoczesność, Fundacja Orle Gniazdo – w ten sposób przedstawił się w listopadzie 2017 r. podczas demonstracji w centrum Katowic, której uczestnicy wieszali na szubienicach wizerunki polskich parlamentarzystów.

Dlatego dr hab. Rafał Pankowski, socjolog z Collegium Civitas i współzałożyciel Stowarzyszenia Nigdy Więcej, wzięcie takiej osoby na listę wyborczą uważa za skandal. – Cała Polska widziała, jaką ideologię wyznaje Duma i Nowoczesność, której czołowym działaczem był przez lata Jacek Lanuszny. Wydawałoby się, że ujawnienie udziału w tego typu działalności eliminuje z życia publicznego w Polsce, ale Ruch Narodowy po raz kolejny pokazuje, że reprezentuje najbardziej skrajne środowiska nacjonalistycznej subkultury – komentuje.

Lanuszny wciąż jest członkiem zarządu struktur Ruchu Narodowego na Śląsku. Mówi, że emisja reportażu mu „nie zaszkodziła ani w życiu prywatnym, ani zawodowym, ani politycznym". – Miałem takie obawy, ale ogólnie nawet mi przysporzyła więcej popularności – zaznacza.

Dodaje, że jako radny chce m.in. wesprzeć edukację zawodową oraz modernizację kolejową. Ma zamiar wspierać też inicjatywy patriotyczne.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
„Najpierw polskie"? Eksperci oceniają nowe plany rządu
Polityka
Nowy sondaż: KO nadal na czele. PiS nie ma większości bez dwóch Konfederacji
Polityka
Karol Nawrocki zaproszony przez Donalda Trumpa do Rady Pokoju
Polityka
Jak dyscyplinuje Grzegorz Braun. Partii nie można krytykować nawet po odejściu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama