Badanie SexedPL i Ipsos, przeprowadzone na 3263 kobietach, pokazuje wyraźny rozdźwięk między deklaracjami a działaniem. 73 proc. badanych uważa, że regularne badania piersi dają poczucie spokoju, a 58 proc. zalicza USG piersi lub mammografię do trzech najważniejszych badań profilaktycznych. Jednocześnie co czwarta kobieta w wieku 18 – 65 lat nigdy nie wykonała ani USG piersi, ani mammografii.
Wiedza jest, ale brakuje działania
Tegoroczny raport wskazuje, że profilaktyka przegrywa przede wszystkim z codziennymi barierami. 37 proc. kobiet wskazuje na brak wolnych terminów, żeby zgłosić się do lekarza, 34 proc. na koszt badania, a 24 proc. na zbyt wiele obowiązków. Znaczenie ma także lęk. 48 proc. kobiet obawia się, że badanie wykaże nowotwór. Jednocześnie 41 proc. uważa, że badanie piersi przez lekarza jest krępujące, 26 proc. ma trudności z prawidłowym wykonaniem samobadania, a 23 proc. uważa mammografię za bolesną. – Nie do końca rozumiemy ideę badań przesiewowych. Kobiety nie chodzą na mammografię, bo czują się zdrowe. To badanie powinniśmy wykonywać właśnie wtedy, kiedy czujemy się zdrowi – mówi dr hab. n. med. Paweł Koczkodaj z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie. Jak podkreśla, potrzebna jest nie tylko informacja o konieczności badań, ale edukacja dotycząca tego, czym właściwie są badania przesiewowe i po co wykonuje się je u osób, które nie mają objawów.
Czytaj więcej
Mniej kobiet się bada, a coraz więcej choruje. Choć Polska ma dostępne i darmowe programy profilaktyczne, to wciąż brakuje jednego – świadomości. E...
Barierą okazuje się również sama ścieżka pacjentki. Aż 41 proc. badanych nie wie, jakie ma uprawnienia w ramach NFZ. 36 proc. nie wie, co zrobić w przypadku nieprawidłowego wyniku, a 35 proc. nie potrafi powiedzieć, jak interpretować wynik badania. Kobiety mają również problem z odpowiedzią na bardziej podstawowe pytania: jak często powinny się badać, gdzie wykonać badanie i jak się do niego przygotować. Tylko 15 proc. badanych uważa, że nie brakuje jej żadnych informacji dotyczących profilaktyki raka piersi.
Problem jest szczególnie widoczny wśród młodszych kobiet. W grupie 18–34 lata 33 proc. wskazuje, że potrzebuje informacji, gdzie wykonać badanie, 41 proc. nie wie, jak wygląda ono krok po kroku, a 38 proc. nie wie, jak się do niego przygotować. – Samo hasło „badajmy się” już nie wystarczy – zwraca uwagę dr Aleksandra Konieczna, onkolog z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie. Jej zdaniem komunikacja dotycząca profilaktyki powinna być bardziej praktyczna: kobieta powinna wiedzieć nie tylko, że ma się zbadać, ale także gdzie ma pójść, kiedy może to zrobić, na jakich zasadach i co wydarzy się później.
Mammografia czy USG?
Raport pokazuje także, że część kobiet nie ma jasności co do roli poszczególnych badań. 53 proc. badanych wie, że mammografia jest najbardziej wiarygodną metodą sprawdzania zdrowia piersi. Jednocześnie 45 proc. uważa, że USG piersi jest równie skuteczne jak mammografia. Wśród kobiet w wieku 18–34 lata odsetek ten wynosi 35 proc., a w grupie 45–65 lat – 49 proc.
Jak jednak podkreślają eksperci – mammografia i USG nie są badaniami wzajemnie się zastępującymi. – Piersi nam się zmieniają. Wpływa na to ciąża, wiek. Na początku są bardziej gruczołowe, zbite i przez badanie USG można więcej zobaczyć. Natomiast z wiekiem piersi kobiety robią się bardziej tłuszczowe i tutaj lepsza jest mammografia – tłumaczy dr Katarzyna Pogoda, onkolog z Narodowego Instytutu Onkologii. Dlatego też to mammografia pozostaje podstawowym badaniem przesiewowym w kierunku raka piersi. USG może być jej uzupełnieniem, szczególnie u młodszych kobiet lub jeśli pierwsze badanie przyniesie niejednoczony lub niepokojący wynik.
Czytaj więcej
Czas oczekiwania na diagnostykę w przypadku podejrzenia choroby onkologicznej wydłuża się, a część szpitali ma problemy z finansowaniem programów l...
Kobiety chcą, żeby profilaktyka była prostsza
Z danych wynika, że wiele kobiet można zmotywować do badań stosunkowo prostymi rozwiązaniami. 44 proc. wskazuje bezpłatne zaproszenie na badanie jako czynnik, który skłoniłby je do działania. 43 proc. chciałoby mieć możliwość wykonania kilku badań profilaktycznych podczas jednej wizyty, a taki sam odsetek wskazuje na znaczenie bliskości miejsca badania.
Wśród czynników budujących regularność ważne są także zalecenia lekarza ginekologa, możliwość rejestracji online, przypomnienia SMS lub e-mail oraz dostępność badań w godzinach wieczornych i w weekendy. – Zaproszenia na badania przesiewowe to jest dzisiaj must have – mówi dr Koczkodaj. Jak wskazuje ekspert, jeszcze do 2016 roku zaproszenia na mammografię były wysyłane centralnie, do każdej kobiety mieszczącej się w ramach badania przesiewowego. Później odpowiedzialność za ich wysyłanie została przeniesiona na poszczególne podmioty realizujące świadczenia. Zdaniem ekspertów dzisiaj potrzebne jest bardziej systemowe i aktywizujące podejście. – System powinien być zorganizowany tak, żeby kobieta nie musiała wykazywać się determinacją, żeby tą profilaktykę w swoim życiu mieć. Ona nie powinna walczyć z rejestracją, z terminami, z dostępnością. Musimy tworzyć środowisko sprzyjające profilaktyce – podkreśla dr Koczkodaj.
Badanie na NFZ nie jest gorsze niż prywatnie
Jednym z tematów pojawiających się w dyskusji o profilaktyce jest także jakość badań finansowanych publicznie. Eksperci przestrzegają przed przekonaniem, że za badanie wykonane prywatnie automatycznie otrzymuje się lepszą usługę. Znaczenie ma natomiast doświadczenie osób wykonujących badanie. – Radiolog powinien mieć duże doświadczenie – podkreśla Pogoda. Wskazuje również na mammobusy jako sposób dotarcia z badaniami do kobiet, które mają utrudniony dostęp do stacjonarnych placówek.
Czytaj więcej
O onkologicznych przewodnikach po skomplikowanym systemie szpitalnym opowiada dr Eliza Działach, prezeska Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Koordynato...
Jednym z problemów pozostają jednak różnice w dostępie do badań. W raporcie odsetek kobiet, które nigdy nie wykonały ani USG piersi, ani mammografii, wynosi od 23 proc. w regionie południowo-zachodnim do 38 proc. w regionie wschodnim. – Nie chciałbym generalizować i mówić, że każda kobieta w Polsce ma taki sam dostęp do mammografii, bo tak nie jest – mówi Koczkodaj.
Zachęta lekarza może zmienić zachowanie
Raport pokazuje, że zewnętrzny impuls ma znaczenie dla regularności badań. Wśród kobiet w wieku 18–44 lata, które regularnie wykonują USG, 58 proc. wcześniej otrzymało zachętę do badania. W grupie badającej się nieregularnie było to 33 proc. W przypadku kobiet w wieku 45–65 lat, które wykonują mammografię, zachętę otrzymało 47 proc. regularnie badających się kobiet i 40 proc. tych, które robią to nieregularnie. Najczęściej takim impulsem jest lekarz. W młodszej grupie 25 proc. regularnie badających się kobiet wskazało na zachętę ze strony ginekologa, a 20 proc. – ze strony rodziny.
Raport Fundacji SEXEDPL i Ipsos pokazuje, że problem z profilaktyką raka piersi nie sprowadza się do braku świadomości. Polki wiedzą, że powinny się badać, ale między decyzją a wykonaniem badania pojawia się szereg przeszkód. Dlatego eksperci wskazują, że skuteczna profilaktyka powinna być przede wszystkim łatwo dostępna i prosta do przejścia.