– Czym ostatnio żyje polska opinia publiczna? – zapytał.
– Zbrodniami w Ukrainie.
– Rosjan na Ukraińcach?
– Nie. Ukraińców na Polakach. Osiemdziesiąt kilka lat temu.
– To chyba trochę dawno?
– Owszem. Ale decyzja władz Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek wojskowych nazwy „Bohaterów UPA” wywołała w Polsce ogromne emocje.
Czytaj więcej
Dziś Karol Nawrocki nie boi się zasypywać Polaków obietnicami, ale przyjdzie czas, kiedy ów naród, którego tak ochoczo chce być głosem, go z tego r...
– Czyli jesteście teraz po stronie Rosji?
– Skądże! Jesteśmy po stronie Ukrainy przeciwko Rosji.
– Popieracie wejście Ukrainy do Unii?
– Oczywiście. Pod warunkami, których Ukraina zapewne nigdy nie spełni.
– A wysyłacie jej broń?
– Tak. Choć, jak powiedział jeden z byłych premierów, głównie złom.
Polacy lubią dwuwładzę; partia rządząca i prezydent mają wysokie notowania
Skonfudowany Francuz postanowił zmienić temat.
– A polityka wewnętrzna?
– Konflikt między rządem a prezydentem.
– Prezydent rządzi?
– Nie. Rządzi premier. Ale prezydent może wetować ustawy, a rząd nie ma większości, by jego weto odrzucać.
– Czyli macie dwuwładzę?
– Właściwie tak.
Czytaj więcej
Rok po zaprzysiężeniu na prezydenta Karol Nawrocki ma ambicje zjednoczenia prawicy na wybory parlamentarne, w ramach paktu senackiego i odsunięcia...
– I to nie prowadzi do chaosu czy anarchii?
– Tak, prowadzi, ale Polacy najwyraźniej to lubią, bo i partia rządząca, i prezydent mają wysokie notowania w sondażach.
– A słynne polskie prawo aborcyjne?
– Zostało zaostrzone w szczególnych okolicznościach, związanych z prawami zwierząt.
– Zwierząt?!
– Tak jak powiedział były premier, prawa kobiet poświęcono, żeby usprawiedliwić na prawicy ustawę o prawach zwierząt.
Prasa światowa nas chwali i określa geopolitycznym mocarstwem
Francuz spojrzał na mnie coraz bardziej podejrzliwie.
– A ten były premier, którego ciągle cytujesz?
– Dziś jest jedną z najważniejszych kart w polskiej polityce. Wszystkie partie mogą po przyszłych wyborach zabiegać o jego względy.
– Ma wielkie sukcesy na koncie?
– Nie, wręcz przeciwnie.
– To dlaczego jest taki ważny?
– Bo w Polsce liczą się polityczne szable, a nie życiorys, poglądy czy program.
– To wszystko brzmi dość przerażająco – skonkludował Francuz.
– Przerażająco? Skądże. Przecież prasa światowa pisze, że jesteśmy gospodarczym tygrysem i geopolitycznym mocarstwem!
Profesor na uniwersytetach w Oksfordzie i Warszawie