Reklama

Konfederacja ma cztery pytania ws. protestu wyborczego PO

Cztery pytania zadał Jakub Kulesza z Konfederacji politykom Platformy Obywatelskiej, kwestionującym poniedziałkowe orzeczenie Sądu Najwyższego o ważności wyborów prezydenckich.

Aktualizacja: 03.08.2020 20:25 Publikacja: 03.08.2020 20:18

Konfederacja ma cztery pytania ws. protestu wyborczego PO

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

qm

Nieprawidłowości w czasie kampanii i głosowania nie miały wpływu na ważność wyborów. Uchwała całej, liczącej 18 sędziów, Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN jest niezaskarżalna. Andrzej Duda może zatem być zaprzysiężony i objąć urząd prezydenta na następną pięcioletnią kadencję, co ma nastąpić 6 sierpnia podczas posiedzenia Zgromadzenia Narodowego – połączonych Izb Sejmu i Senatu.

Dowiedz się więcej: Sąd Najwyższy: wybór Andrzeja Dudy ważny

Wśród rozpatrywanych przez SN protestów był ten złożony przez Komitet Wyborczy Rafała Trzaskowskiego, w którym m.in. zarzucono, że wybory przeprowadzono w niekonstytucyjnym terminie, na co SN odpowiedział, że przedmiotem protestu nie może być ocena zgodności z konstytucją zmian ustawowych dotyczących procesu wyborczego. 

Jako jedna z pierwszych uchwałę SN skomentowała poseł KO Kamila Gasiuk-Pihowicz: „Wybory bez uczciwej kampanii, z opłacaną z budżetu akcją propagandową w mediach rządowych, bez możliwości udziału setek tysięcy Polaków z zagranicy okazały się „ważne", tylko co to za wybory? I po co komu taki SN, który przyklepie wszystko, czego chce władza” - pytała. 

Jakub Kulesza, występując w poniedziałek w Polsat News, zaznaczył, że instytucja protestu wyborczego jest bardzo ważna. - Co wybory dochodzi do wielu nieprawidłowości, zwłaszcza na poziomie poszczególnych komisji. Jedyna forma zwrócenia uwagi na te nieprawidłowości to są właśnie protesty wyborcze, których jest składane co wybory tysiące. I Sąd Najwyższy jest właściwą instancją, by się tymi protestami zajmować. Ważne jest, by działać oddolnie. My jako Konfederacja przez ostatnie trzy wybory organizowaliśmy akcję „pilnuj wyborów”, w ramach której staraliśmy się społecznie kontrolować ich przebieg, zwłaszcza na poziomie komisji - mówił.

Reklama
Reklama

- Natomiast co do samego konkretnego wniosku Platformy Obywatelskiej, to mam trzy zastrzeżenia, trzy pytania do PO - dodał polityk Konfederacji, poruszając jednak cztery kwestie. - Pierwsze pytanie - gdzie Platforma była ze swoim protestem wyborczym po wyborach parlamentarnych, kiedy to TVP kłamała na temat Konfederacji, TVP przegrała proces w sądzie na temat Konfederacji i nie wywiązała się z prawomocnego wyroku, który nakazywał sprostowanie i poinformowanie widzów, że Konfederacja według sondaży jednak wchodzi do Sejmu - mówił.

- Drugie pytanie - skoro Platforma Obywatelska nie uznaje danej izby Sądu Najwyższego za legalną, to dlaczego składa do niej protest wyborczy? Tutaj mamy duże niezrozumienie. Kolejne pytanie - jeśli Rafał Trzaskowski by wygrał, to wówczas też taki protest byłby złożony? Dlaczego nie słyszeliśmy o tym przed wyborami? - wyliczał Kulesza.

- I czwarte pytanie, najważniejsze, bo dotyczy Konstytucji, na którą politycy Platformy Obywatelskiej tak chętnie się powołują - dlaczego brali państwo udział w wyborach zwołanych w niekonstytucyjnym terminie? Tak się składa, że to państwo zgodzili się, dogadali z Prawem i Sprawiedliwością, na niekonstytucyjny, zdaniem wielu prawników i ekspertów termin, tylko dlatego, żeby móc wymienić własnego kandydata - zwrócił uwagę Jakub Kulesza.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama