Pomysłodawcami żartu byli dwaj Rosjanie Władimir Kuzniecow i Alexiej Stoliarow. Wcześniej w podobny sposób w swoich filmach wkręcali inne znane osoby, m.in. Berniego Sandersa i księcia Harry'ego, prezydenta Emmanuela Macrona i premiera Borisa Johnsona.

Reklama
Reklama

Czytaj także: Nie tylko Andrzej Duda. Długa lista polityków, z których żartowano

Do rozmowy z Andrzejem Dudą doszło po wygranej drugiej turze wyborów prezydenckich. W rozmowie z mężczyznami, którzy podszywali się pod sekretarza generalnego ONZ, Andrzej Duda opowiada m.in. o sytuacji epidemiologicznej w Polsce. Tłumaczy, że jednym z powodów liczby zakażeń mogą być mieszkańcy Ukrainy, który jest w Polsce wielu.

Duda tłumaczył się również ze swoich słów na temat ruchu LGBT. Zapewniał, że ma szacunek do wszystkich ludzi.

Prezydent opowiadał także o Donaldzie Tusku, który zdaniem Dudy "go nie lubi".

Autentyczność nagrania potwierdziła Kancelaria Prezydenta. Zapowiedziano wydanie oświadczenia w tej sprawie. 

Służby mają również sprawdzić, jak to możliwe, że przypadkowe osoby zdołały połączyć się telefonicznie z prezydentem.