fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

PiS stawia na wybory w czerwcu

Borys Budka zapewnia, że KO wygra w każdym terminie wyznaczonym przez marszałek Sejmu
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Jesteśmy gotowi na każdy termin wyborów - powtarza PO po ostatnich decyzjach w Senacie.

Politycy PiS nie kryją w kuluarach zadowolenia z rozwoju wydarzeń. – Nie wiem, jakie były intencje, ale efekt jest taki, że widać podziały w opozycji i być może Rafał Trzaskowski stracił impet – mówi nam ucieszony jeden z ważnych polityków PiS. Nawiązuje do przebiegu wydarzeń w Senacie. Tam o kilka dni odłożono prace nad prawem wyborczym. A politycy PSL i Lewicy zgłosili poprawkę, która zakłada, że wybory prezydenckie mogą odbyć się dopiero po 6 sierpnia. Losy tej poprawki w Senacie nie są jeszcze przesądzone – wynika z naszych informacji. Senat zajmie się poprawką na początku przyszłego tygodnia. Była omawiana na spotkaniu liderów opozycji przed wtorkowym posiedzeniem. Tak jak już pisała „Rzeczpospolita". I w środę marszałek Senatu Tomasz Grodzki przyznał, że sam za poprawką będzie głosował.

PiS nie traci czasu

Sztabowcy PiS uznali, że moment jest dobry na kontrofensywę. I jedność. W środę odbyła się pierwsza od wielu miesięcy wspólna konferencja Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina. – Nie ma możliwości przeprowadzenia tutaj kolejnych zmian. Ostatni możliwy termin to 28 czerwca. Ci, którzy proponują inny termin, sieją zamęt – mówił Kaczyński. Jak dodał, wybory zostaną na pewno przeprowadzone. – Jeżeli będą jakieś próby przeciwstawiania się temu, to będziemy wykorzystywali wszystkie środki, jakie przynależą państwu, po to, by prawo zostało wykonane – ostrzegł. Gowin apelował do liderów opozycji o to, by przestali się ośmieszać. Zwrócił też uwagę na podziały. – Prowadziłem rozmowy z opozycją. Przekonałem się że kluby opozycyjne są jeszcze bardziej wewnętrznie skłócone niż niechętne rządowi – dodał.

Wyjaśnianie wątpliwości

Michał Kamiński, który poparł poprawkę Gabrieli Morawskiej-Staneckiej, mówi nam, że chodzi o wyjaśnienie poważnej konstytucyjnej wątpliwości, co do której są jednoznaczne opinie wiarygodnych dla opozycji prawników. – Wybory 28 czerwca PiS może łatwo zakwestionować przed Sądem Najwyższym. Opozycja nie mogła być tu bierna. Trzeba było doprowadzić do sytuacji, w której to Jarosław Kaczyński weźmie odpowiedzialność za konstytucyjność tej daty na siebie. I to publicznie. Tak się stało. A decyzja o przesunięciu obrad na przyszły tydzień to decyzja marszałka Grodzkiego – mówi nam Kamiński, wicemarszałek Senatu z PSL-Koalicji Polskiej.

Lider PiS Jarosław Kaczyński mówił, że 28 czerwca to jedyny możliwy termin z punktu widzenia konstytucji. – Wydawało się, że wszystko jest rozstrzygnięte, ale okazało się, że niektórzy chcą w dalszym ciągu tego, by odrzucić rozwiązania konstytucyjne, by przyjąć jakiś inny termin– powiedział prezes PiS.

PO: Jesteśmy gotowi

W środę liderzy Platformy Obywatelskiej zadeklarowali gotowość do uczestnictwa w wyborach w każdym konstytucyjnym terminie. – KO podkreślała i podkreśla, że wybory muszą być uczciwe i bezpieczne. Najważniejsza naszym zdaniem jest opinia PKW, która wskazała, że potrzebuje 30 dni minimum na przeprowadzenie takich wyborów. Obojętnie jak wiele kłód będzie rzucane pod nogi, my te wybory wygramy. W każdym terminie, na który zdecyduje się marszałek Witek – podkreślił Borys Budka.

W podobnym stylu wypowiadał się kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski. – Jestem gotowy na każdą datę wyborów – powiedział. W ciągu ostatnich kilkunastu godzin w kuluarach Sejmu pojawiło się wiele spekulacji, co do przyczyn wydarzeń w Senacie. Są np. takie dotyczące ambicji i roli w Platformie marszałka Tomasza Grodzkiego czy też chęci zastopowania impetu Rafała Trzaskowskiego. Ale nasi rozmówcy z PO zachowują raczej spokój, jeśli chodzi o znaczenie i przyczyny ostatnich wydarzeń. Nie ma większych emocji, a co najwyżej padają słowa o względnym zamieszaniu informacyjnym.

Perspektywa, że Senat w przyszłym tygodniu kończy prace nad ustawą i wyśle poprawiony projekt do Sejmu wcale nie kończy tematu wyborów i ich organizacji. Wobec terminu 28 czerwca spore wątpliwości zgłaszają bowiem samorządowcy. Unia Metropolii Polskich i Związek Miast Polskich wystosowały specjalny apel do marszałek Elżbiety Witek. „Musimy mieć odpowiedni czas na to, żeby odpowiedzialnie, bezpiecznie i terminowo zrealizować wszystkie czynności z kalendarza wyborczego. Nawet zapowiedzi strony rządowej, że wyposaży samorządy w środki ochrony, wymagają skonsultowania” – czytamy w oświadczeniu. O samorządowcach mówił też Borys Budka w trakcie swojej konferencji prasowej.

Plan dotyczący wyborów mają w najbliższych dniach przedstawić ludowcy. Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz ma w najbliższych dniach złożyć propozycję, która wyprowadzi Polskę z „wyborczego rozgardiaszu”. Jak powiedział, chce przede wszystkim, by głosowanie odbyło się rzetelnie.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA