fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory prezydenckie 2020

Szymon Hołownia chce zbudować ruch społeczny

Poparcie dla Szymona Hołowni deklaruje ok. 9 proc. respondentów
Krzysztof Zatycki / Forum
Niezależny kandydat na prezydenta chce zbudować ruch społeczny, bo nie ma żadnego partyjnego zaplecza.

Szymon Hołownia przygotowuje swoje krajowe zaplecze i program, by ruszyć do nowego etapu kampanii prezydenckiej – już po jej oficjalnym ogłoszeniu. W ubiegłą sobotę w Warszawie odbyło się spotkanie koordynatorów kampanii w regionach – jest ich teraz ok. 100. Hołownia i jego doradcy od kilku tygodni intensywnie pracowali nad rozbudową zaplecza w terenie. Jak wynika z naszych informacji, obecnie „Ekipa Szymona” liczy 2500 osób w całym kraju. – Cały czas dołączają też nowe osoby – informuje nas jeden z naszych rozmówców ze sztabu.

Pospolite ruszenie

To o tyle ważne, o ile Hołownia jako jedyny z obecnie zadeklarowanych kandydatów nie może liczyć na wsparcie partyjnych struktur przy zbieraniu podpisów pod swoją kandydaturą (potrzeba ich 100 tys.) i musi budować swoje zaplecze „od zera”. Koordynatorką prac wolontariuszy jest Agnieszka Buczyńska, do niedawna szefowa regionalnego Centrum Wolontariatu w Gdańsku. Cele są jednak szersze niż tylko same podpisy.

– Tu chodzi o wyzwolenie pewnej energii, o zbudowanie ruchu społecznego – mówił o procesie zbierania podpisów sam Hołownia w programie #RZECZoPOLITYCE.

Teraz rytm kampanii wyznacza kalendarz. Pod koniec tego tygodnia marszałek Sejmu Elżbieta Witek musi ogłosić termin wyborów – ma na to czas do czwartku 6 lutego. Wtedy zacznie się kolejny etap wyścigu. Do tego momentu szykują się zresztą wszystkie sztaby. „Natychmiast po decyzji Pani Marszałek ruszy zbieranie podpisów, a ja chwilę później ruszę w Polskę otwierać nasze lokalne biura. Niebawem odpalimy nowe narzędzia internetowe, kanały komunikacji” – napisał kilka dni temu Hołownia na Facebooku.

Tych biur ma być 16, a ich otwarciu będą towarzyszyły spotkania z wyborcami. Sztab kandydata finalizuje też prace nad pełnym programem prezydenckim. Hołownia w swojej retoryce akcentuje – poza potrzebą odbudowy wspólnoty – również kwestie ekologii, solidarności społecznej i bezpieczeństwa.

Sondaże nieco w górę

Poparcie dla Hołowni oscyluje obecnie nieco poniżej poziomu dwucyfrowego. W ostatnim badaniu Kantar dla Faktów TVN (29 stycznia) i TVN24 (30 stycznia) Hołownia mógł liczyć na 9 proc. To jeden z lepszych jego wyników w ostatnich tygodniach. Jednak, jak pokazują doświadczenia poprzednich kampanii, większość wyborców dopiero za kilka tygodni lub nawet miesięcy zacznie uważnie ją śledzić. Po inauguracyjnych konwencjach i kolejnych spotkaniach pierwszym ważnym „sprawdzam” dla wszystkich kandydatów będzie liczba zebranych podpisów. W 2015 roku sztaby miały na to czas do 26 marca (kampania rozpoczęła się wtedy 4 lutego).

Można się spodziewać, że wraz z formalnym startem kampanii sztab uruchomi też działania crowdfundingowe, które umożliwią jej sfinansowanie. Hołownia wielokrotnie zapowiadał bowiem, że od chwili powołania komitetu wyborczego ruszy system zbiórki na jego komitet wyborczy oparty na internetowym pozyskiwaniu funduszy. To ma być sposób sztabu na „wyrównanie pola gry” z partiami.

Kompletowanie zaplecza

Równolegle działającym procesem w kampanii Hołowni jest ujawnianie ekipy doradców. Najwięcej uwagi w ostatnich dniach przykuła deklaracja generała Mirosława Różańskiego, który odpowiada za kwestie bezpieczeństwa narodowego i zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi. To zresztą w kwestii bezpieczeństwa – a konkretniej zakupu F-35 – Hołownia wdał się w najostrzejszy do tej pory spór z obozem władzy. Mocno skrytykował sposób zakupu F-35 i jego sensowność. MON odpowiedział, że kandydat powiela fakenewsy i wprowadza w błąd.

Kolejni doradcy są systematycznie prezentowani. W ubiegłym tygodniu Hołownia poprzez wpis na Facebooku ujawnił, że w jego sztabie jest Łukasz Krasoń, mówca motywacyjny, który w 2019 roku był kandydatem na liście PO z Warszawy (numer 39). Doradcą gospodarczym jest Piotr Kuczyński, wcześniej m.in. analityk Domu Inwestycyjnego Xelion. Z kampanią związany jest też prof. Rafał Matyja.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA