fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2019

Iwona Hartwich nie wystartuje z list KO. Miała być trzecia na liście, jest siódma

Iwona Hartwich, która podczas strajku zapewniała, że nie jest to strajk polityczny, a ona nie chce mieć z polityką do czynienia, już w ubiegłym roku stwierdziła, że po 40 dniach protestu w Sejmie zmieniła zdanie.
Teraz/mat.pras.
"Chciałam oficjalnie poinformować, że nie będę kandydować w wyborach do Sejmu z listy Koalicji Obywatelskiej" - zapowiedziała Iwona Hartwich, liderka zeszłorocznego strajku niepełnosprawnych i ich opiekunów w Sejmie. Powodem jest niższe, niż jej zapowiadano, miejsce na liście KO w Toruniu.

Czołówki list Koalicji Obywatelskiej zaprezentował we wtorek przewodniczący PO Grzegorz Schetyna. W Toruniu, gdzie radnym jest syn Iwony Hartwich - Jakub, który również brał udział w proteście w Sejmie, listę KO ma otwierać poseł Tomasz Lenz. Na kolejnych miejscach, zgodnie z listami zaprezentowanymi na stronie Platformy Obywatelskiej, znaleźli się: była posłanka, obecnie wiceprezydent Włocławka Domicela Kopaczewska, poseł Arkadiusz Myrcha, poseł Tomasz Szymański, radna Barbara Zalewska, oraz kolejny poseł Antoni Mężydło. Dopiero na siódmym miejscu znalazła się Iwona Hartwich.

Dowiedz się więcej: Szeroka lista Koalicji Obywatelskiej. Schetyna przedstawił liderów

"Chciałam oficjalnie poinformować, że nie będę kandydować w wyborach do Sejmu z listy Koalicji Obywatelskiej" - poinformowało na swoim koncie na Facebooku Hartwich, kilka godzin po ogłoszeniu list. "Podczas rozmów, na które zostałam zaproszona przez poważnego polityka Platformy Obywatelskiej otrzymałam propozycję startu w wyborach z miejsca 3, na które się zgodziłam. Dzisiaj dowiedziałam się, że mam startować z miejsca nr 7. Jeszcze w lipcu zostałam telefonicznie zapewniona że nic się nie zmieniło" - tłumaczyła.

"Moje działania od 12 lat związane są z walką o poprawę sytuacji Osób z Niepełnosprawnościami w Polsce, dlatego dzisiejszą decyzję Platformy Obywatelskiej odbieram jako niepoważne potraktowanie nie tylko mojej osoby, ale również środowiska Osób z Niepełnosprawnościami" - dodała Hartwich. "Cała sytuacja jest dla mnie bardzo przykra i czuję się oszukana" - zaznaczyła.

"Mamo jest mi bardzo przykro, wiem jak mocno chciałaś pomóc osobom niepełnosprawnym" - skomentował pod wpisem jej syn, Jakub Hartwich.

O swoim wejściu do polityki liderka protestu niepełnosprawnych informowała w połowie lipca. Swój udział w wyborach zapowiedziała również na Facebooku, publikując okładkę toruńskich "Nowości", między innymi ze swoim zdjęciem.

"To zaszczyt, że Koalicję Obywatelską budujemy z takimi wspaniałymi ludźmi jak Iwona Hartwich. Będą z nami kolejni społecznicy, aktywiści i samorządowcy. Razem zbudujemy lepszą do życia Polskę" - stwierdził wówczas na Twitterze lider Platformy Grzegorz Schetyna. Informacji o wycofaniu się Hartwich politycy PO na razie nie skomentowali.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA