fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Uchodźcy

Szwajcaria: Uchodźca regularnie jeździł do ojczyzny

fotolia.com
Muzułmanin z Libii, Abu Ramadan, stracił status uchodźcy w Szwajcarii. To efekt jego regularnych wizyt w ojczystej Libii, składanych już po uzyskaniu przez niego statusu uchodźcy.

Ramadan, kaznodzieja oskarżany o szerzenie nienawiści w swoich kazaniach w czasie pobytu w Szwajcarii otrzymał łącznie w czasie niemal 20 lat ok. 618 tys. dolarów środków z pomocy społecznej.

64-latek odrzuca oskarżenia o szerzenie nienawiści. Przekonuje, że jego wypowiedzi są "niewłaściwie tłumaczone" z języka arabskiego, skąd biorą się nieporozumienia.

To jednak nie kazania kaznodziei, a fakt, że mimo uzyskania statusu uchodźcy zachował on libijski paszport i - jak się okazało - w ciągu ostatnich lat kilkanaście razy odwiedzał ojczyznę, niemal za każdym razem spędzając tam ponad miesiąc.

Federalny Sąd Administracyjny uznał, że - w związku z zachowaniem Libijczyka - władze administracyjne podjęły słuszną decyzję odbierając mu status uchodźcy.

Wyrok jest ostateczny. Wciąż nie wiadomo jednak, czy mężczyzna - już nie jako uchodźca - będzie mógł pozostać w Szwajcarii.

Kaznodzieja w rozmowie ze szwajcarskimi mediami tłumaczył, że był nieświadomy, że jako uchodźca nie może wracać do ojczyzny. Dodał, że odwiedzał tam swoją 93-letnią matkę.

Źródło: reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA