fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Koronawirus podbił rynek polis

Adobe Stock
Pandemia zachwiała poczuciem bezpieczeństwa Polaków. Coraz więcej osób kupuje ubezpieczenia na życie i zdrowie. Analitycy spodziewają się rekordów.

Zainteresowanie ubezpieczeniami zdrowotnymi w Polsce w ostatnich latach szybko rosło. W 2017 r. posiadało je 2,3 mln z nas, w 2018 r. – 2,6 mln, a na koniec zeszłego roku już 3 mln. Na polisy zdrowotne wydawaliśmy przy tym coraz więcej – w 2017 r. 685 mln zł, w 2018 r. 821 mln zł, a w 2019 r. już 894 mln zł.

Czytaj także: Częściej sięgamy po polisy na zdrowie i życie

Zainteresowanie napędzała niewydolność publicznej służby zdrowia i problemy z szybkim dostępem do lekarzy. Pandemia jeszcze wzmocniła ten trend. W pierwszym półroczu 2020 r. na polisy zdrowotne wydaliśmy prawie 0,5 mld zł. Miało je ponad 3 mln osób, o 13,1 proc. więcej niż rok wcześniej.

Z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że wzrósł przy tym popyt zarówno w ubezpieczeniach indywidualnych, jak i grupowych. W czasie pandemii wzrosło też znaczenie polisy zdrowotnej jako benefitu pracowniczego. Coraz częściej sięgamy także po ubezpieczenie na życie.

Potwierdza to badanie przeprowadzone przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie firmy ubezpieczeniowej ERGO Hestia. Okazuje się, że pandemia obudziła w nas liczne niepokoje związane ze zdrowiem oraz bezpieczeństwem finansowym. Z badania wynika, że najczęściej boimy się poważnej choroby (70 proc.) oraz braku pracy (61 proc.). Obawy te skłaniają do większej ostrożności i budowania zabezpieczenia finansowego. Aż 66 proc. respondentów deklaruje, że oszczędza w związku z obawą o najbliższą przyszłość, 58 proc. jako formę zabezpieczenia traktuje pracę zarobkową. Blisko połowa (aż 46 proc.) przyznaje, że w ciągu ostatniego półrocza rozważała lub zdecydowała się na zakup polisy na życie i zdrowie.

– W obliczu niepewności wywołanej przez epidemię coraz więcej osób zastanawia się nad swoją przyszłością oraz zabezpieczeniem bliskich, dostrzegając zalety ubezpieczeń – komentuje Sylwester Poniewierski, zastępca dyrektora w departamencie ubezpieczeń detalicznych w ERGO Hestii.

– Ten rok upłynął pod znakiem pandemii w każdym obszarze biznesu i życia prywatnego, także ubezpieczeń, szczególnie zdrowotnych – mówi Xenia Kruszewska, dyrektor działu ubezpieczeń zdrowotnych w SALTUS Ubezpieczenia. – Mimo początkowego spadku zainteresowania dodatkową ochroną oferowaną przez polisy w okresie wiosennego lockdownu odbicie przyszło bardzo szybko i sprzedaż już wróciła na dawne tory – dodaje.

Kruszewska spodziewa się, że w 2021 r. popularność i sprzedaż polis zdrowotnych wzrośnie mocniej niż dotychczas, bo dostępność świadczeń NFZ będzie ograniczona, nawet po opanowaniu pandemii. Niestety, wzrosnąć mogą też ceny polis.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA