fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Rośnie liczba właścicieli aut przyłapanych bez polisy OC

Adobe Stock
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny zidentyfikował w 2019 r. ok. 127 tys. właścicieli pojazdów, którzy nie posiadali obowiązkowej polisy OC.

Z zeszłorocznego raportu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego wynikało, że po polskich drogach jeździ blisko 100 tys. samochodów bez ważnej polisy OC. To nawet 0,5 proc. pojazdów, które mogą brać udział w ruchu. Z opublikowanego we wtorek sprawozdania rocznego UFG za 2019 r. wynika, że zidentyfikował on w tym czasie ok. 127 tys. posiadaczy pojazdów mechanicznych, którzy nie posiadali obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Czytaj także: 5200 zł kary za brak ważnego OC

Fundusz twierdzi, że identyfikacja takiej liczby posiadaczy pojazdów mechanicznych bez polisy OC możliwa była nie tylko dzięki sprawnej współpracy z policją i Inspekcją Transportu Drogowego, ale przede wszystkim dzięki stałemu rozwijaniu przezeń własnych narzędzi kontroli. Zestawiając i analizując dane z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców i administrowanej przez siebie ogólnopolskiej bazy polis komunikacyjnych, UFG jest w stanie coraz lepiej identyfikować brak obowiązkowej ochrony ubezpieczeniowej. W 2019 r. niemal 80 proc. wszystkich wezwań skierowanych do posiadaczy pojazdów w tej sprawie Fundusz wystawił na podstawie własnych ustaleń.

Czytaj także: Koronawirus nie wpłynął na ceny OC

– Identyfikując brak ochrony w przypadku określonego użytkownika i pojazdu, UFG dba nie tylko o interes osobisty i majątkowy pozostałych użytkowników dróg, ale również o interes ekonomiczny tego, kto nie wykupił na czas ubezpieczenia OC – mówi Damian Ziąber, rzecznik prasowy Funduszu. – Zestawmy ze sobą rzekomą oszczędność na kupnie polisy z perspektywą osobistej odpowiedzialności majątkowej za szkody wyrządzone przez nieubezpieczony pojazd i roszczeniami opiewającymi na dziesiątki czy setki tysięcy złotych. Z tego punktu widzenia dość niska przeciętna wartość samochodu, argument często podnoszony przez nieświadomych osobistego zagrożenia posiadaczy, nie wytrzymuje konfrontacji z późniejszą odpowiedzialnością i wysokością wyrządzonych szkód – tłumaczy.

Ze sprawozdania rocznego UFG za 2019 r. wynika, że jego łączne przychody wyniosły ponad 569 mln zł, o blisko 23 proc. więcej niż rok wcześniej. Ze składek towarzystw ubezpieczeniowych firm oferujących obowiązkowe polisy OC (komunikacyjne i rolne) do Funduszu trafiło ponad 195 mln zł, nieco mniej niż rok wcześniej. Pozostałe przychody w wysokości ponad 373 mln zł pochodziły przede wszystkim z opłat karnych za brak polis OC oraz z regresów od nieubezpieczonych sprawców wypadków. Z zebranych pieniędzy UFG wypłacił w zeszłym roku ponad 94 mln zł świadczeń z tytułu szkód spowodowanych przez nieubezpieczonych i nieznanych sprawców wypadków drogowych, a także świadczeń z tytułu upadłości firm ubezpieczeniowych.

Od jazdy bez OC części kierowców nie odstrasza nawet kara za jego brak, która rośnie z roku na rok. Jej wysokość powiązana jest z płacą minimalną. Ta w 2020 r. wzrosła rekordowo do 2600 zł z 2250 zł rok wcześniej. Oznacza to, że maksymalna kara dla właścicieli samochodów osobowych za brak ważnej polisy OC sięga teraz 5200 zł. To o 700 zł więcej niż rok wcześniej i o 1400 zł więcej niż pięć lat temu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA