Reklama

Obawy przed pandemią popychają nas w stronę polis na zdrowie

To, co do niedawna wydawało się niemożliwe, czyli powszechna zgoda Polaków na dodatkowe opłaty za leczenie, w czasach pandemii staje się coraz bardziej realne.

Aktualizacja: 22.03.2021 06:38 Publikacja: 21.03.2021 20:00

Obawy przed pandemią popychają nas w stronę polis na zdrowie

Foto: Adobe Stock

Covid-19 uświadomił nam, jak ważny jest szybki dostęp do wysokiej jakości usług medycznych oraz lekarzy specjalistów. Z badania przeprowadzonego na zlecenie Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że co piąta ankietowana osoba, mająca prywatne ubezpieczenie zdrowotne, kupiła je lub przedłużyła w związku z pandemią. Dodatkowo 40 proc. respondentów nieposiadających prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego rozważało jego zakup. Ponad połowa ze względu na sytuację epidemiczną.

– Pandemia bez wątpienia spowodowała wzrost zainteresowania prywatną opieką medyczną. Pokazują to nie tylko wyniki naszego badania, ale także dane ubezpieczycieli, z których wynika, że Polaków posiadających prywatne polisy zdrowotne ciągle przybywa. Ponadto osobom, które kupiły takie ubezpieczenia oraz firmom oferującym je w ramach benefitów pracowniczych, zależy na utrzymaniu ochrony ubezpieczeniowej – komentuje Dorota M. Fal, doradca zarządu PIU.

Ponad 80 proc. uczestników badania PIU zadeklarowało gotowość ponoszenia dodatkowych miesięcznych opłat za opiekę medyczną, poza składkami płaconymi na NFZ. Ponad połowa tych osób uważa, że największą zaletą prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych jest szybki dostęp do specjalistów. Ważna jest dla nich również możliwość skorzystania z najnowszych technologii, do których dostęp w systemie publicznym jest trudny (29 proc.), a także krótki termin oczekiwania na zabieg czy operację (24 proc.) oraz tomografię, rezonans magnetyczny i inne badania diagnostyczne (24 proc.).

Dodatkowo 70 proc. respondentów stwierdziło, że mogłoby opłacać dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne, gdyby możliwe było odliczenie tej kwoty od podatku.

– Publiczna opieka zdrowotna od dłuższego czasu boryka się z problemami kadrowymi i finansowymi, a pandemia znacząco pogorszyła sytuację. System jest obecnie przeciążony. Dodatkowo w zeszłym roku zaobserwowaliśmy wyraźne pogorszenie stanu zdrowia Polaków, spowodowane zaciąganiem tzw. długu zdrowotnego. Mnóstwo osób odłożyło na później badania profilaktyczne i diagnostyczne, a nawet leczenie – mówi Dorota M. Fal. – W efekcie pacjenci trafiają do placówek medycznych, gdy choroba jest już w zaawansowanym stadium, co zmniejsza szanse na powrót do zdrowia – dodaje.

Reklama
Reklama

Osoby, które wzięły udział w badaniu PIU, zadeklarowały, że w 2020 r. z prywatnej opieki medycznej korzystały przede wszystkim w przypadku zabiegów stomatologicznych (są to głównie wydatki z własnej kieszeni, a nie z pakietu medycznego), wizyt u lekarza specjalisty, badań USG lub RTG oraz rehabilitacji. Z danych ubezpieczycieli wynika, że rośnie też zainteresowanie konsultacjami z internistami i pediatrami w ramach pakietów medycznych. PIU przewiduje więc dalszy wzrost popularności prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych w najbliższej przyszłości.

A ta i tak szybko rośnie. Z danych PIU za trzeci kwartał 2020 r. (świeższych jeszcze nie ma) wynika, że ubezpieczenie zdrowotne ma już ponad 3,1 mln Polaków. To o 10,6 proc. więcej niż w tym czasie rok wcześniej. Wartość składki wzrosła o 4,3 proc. i przekroczyła łącznie 665 mln zł.

Ubezpieczenia
Ofiary wypadków bez odszkodowania? Ceny polis OC w górę? Projekt Polski 2050
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Ubezpieczenia
Ukraińskie drony topią sektor paliwowy i ubezpieczeniowy Rosji. Ogromne straty
Ubezpieczenia
Bolesne konsekwencje jazdy bez ważnego OC. Rekordzista ma do zapłaty 5 mln zł
Ubezpieczenia
PZU partnerem TOPR. Nowoczesne technologie wspomogą ratowników
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama