fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Transport drogowy

Wirus jeszcze nie hamuje budowy dróg. Ale zacznie

Epidemia jak dotąd nie zdołała spowolnić tempa budowy dróg w Polsce.
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Firmy budowlane zwiększają środki bezpieczeństwa, na własną rękę organizują testy pracowników. W obawie przed brakiem zleceń wykonawcy mocno obniżają ceny w ofertach przetargowych.

Epidemia jak dotąd nie zdołała spowolnić tempa budowy dróg w Polsce. Ale z ostatnim dramatycznie wysokim wzrostem liczby chorych na Covid sytuacja zaczyna się komplikować. Choć na budowach nie widać jeszcze dużych ognisk zakażeń, to jednak coraz szybciej rośnie liczba rozproszonych przypadków koronawirusa.

– Na telekonferencji z udziałem Ministerstwa Infrastruktury, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), organizacji branżowych i firm budowlanych te ostatnie poinformowały, że liczba zakażonych pracowników jest już wyższa niż dwa tygodnie wcześniej – mówi Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Budownictwa. Coraz większą absencję na budowach sygnalizuje także prowadząca nadzór nad wieloma inwestycjami drogowymi firma Multiconsult Polska.

Z dala od rodzin

Przy prognozach Ministerstwa Zdrowia zakładających już na koniec obecnego tygodnia aż 15 tys. nowych przypadków choroby, a w kolejnych tygodniach możliwość podwojenia się tej liczby, przyspieszenie wzrostu liczby chorych w firmach budowlanych jest nie do uniknięcia. W rezultacie dobre do tej pory tempo realizacji inwestycji może wkrótce wyhamować.

Branża budowlana stara się zapobiec realizacji czarnego scenariusza. Wykonawcy zostali zobligowani do zapewnienia pracownikom na budowach dodatkowych środków bezpieczeństwa – masek, jednorazowych rękawiczek, środków do dezynfekcji rąk. Muszą także zapewnić minimalną odległość pomiędzy stanowiskami pracy i pilnować limitu miejsc w samochodach dowożących pracowników na budowy. Z szatni i pomieszczeń socjalnych pracownicy korzystają rotacyjnie. Dodatkowym zabezpieczeniem ma być testowanie: pracodawcy kupują testy z własnych środków.

Ale jeśli w prowadzonych na otwartym powietrzu pracach drogowych ryzyko zakażenia jest mniejsze, to w biurach i przy pracach projektowych już radykalnie rośnie. – W centrali zwiększamy odległości pomiędzy pracownikami – informuje Michał Wrzosek, rzecznik Budimeksu. To dzięki przeniesieniu części zatrudnionych na pracę zdalną. Z kolei dla pracowników biurowych na placach budów firma stawia dodatkowe kontenery.

Ryzyko rośnie także w drążonych tunelach. Dlatego rygorystyczne zasady bezpieczeństwa wprowadza PORR przy budowie tunelu na trasie S3 pomiędzy Bolkowem i Kamienną Górą. Według branżowego serwisu Rynek Infrastruktury roboty będą prowadzone w małych, siedmioosobowych zespołach o stałym składzie. Do stale wentylowanego tunelu z monitorowanym dostępem nie będą wchodziły przypadkowe osoby. Pracownicy będą nie tylko razem pracować, ale również wspólnie mieszkać w tymczasowych kontenerach i dojeżdżać do pracy tymi samymi busami. – Pracownicy nie wracają do swoich rodzin, nie są narażeni na kontakt z osobami postronnymi – tłumaczy przedstawiciel PORR cytowany przez Rynek Infrastruktury.

Takie środki ostrożności mają uzasadnienie. Koronawirusem zakażonych jest już bowiem kilkudziesięciu pracowników Astaldi, budującego tunel na trasie S7 w stronę Zakopanego. Włosi muszą przez to zmienić organizację pracy, co spowolni inwestycję.

Sposób funkcjonowania dopasowuje do zmieniającej się sytuacji GDDKiA. Bezpośrednie kontakty z wykonawcami zastępuje praca zdalna. Komunikacja z inżynierami i dyrektorami kontraktów oraz firmami budowlanymi odbywa się poprzez wideokonferencje. Więcej formalności załatwianych jest drogą elektroniczną. Odstępuje się od zapisów kontraktowych, by w sposób zdalny zlecać i odbierać np. badania laboratoryjne lub przekazywać plac budowy. Telekonferencjami zastąpiono spotkania dotyczące przygotowania inwestycji.

Strach obniża ceny

Tymczasem rosnąca niepewność związana z rozwojem pandemii widoczna jest w przetargach: ceny ofertowe coraz częściej okazują się znacznie niższe od kosztorysów zamawiającego. Gdy w lipcu, sierpniu i wrześniu GDDKiA otworzyła oferty w przetargach dla dziewięciu dróg o łącznej długości 95 km, ich wartość inwestor szacował na 3,7 mld zł. Tymczasem wszystkie ceny najtańszych ofert kształtowały się między 46 a 84 proc. planowanego kosztorysu, a deklarowana przez wykonawców łączna wartość wyniosła 2,5 mld zł. – W ciągu pół roku oferowana przez wykonawców cena budowy 1 kilometra drogi ekspresowej spadła o ok. 10 mln zł – informował we wrześniu Tomasz Żuchowski, p.o. generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad na spotkaniu z wykonawcami.

Według Multiconsult Polska to m.in. efekt dążenia firm do zapewnienia sobie portfela pełnego zamówień na niepewną przyszłość. Perspektywa unijna już się kończy, a nie wiadomo, jak podzielone zostaną pieniądze w przyszłej. – Oznacza to, że na pierwsze przetargi finansowane z perspektywy 2021–2027 branża może bardzo długo poczekać. Przy tym nie wiadomo, jakie inwestycje będą realizowane i przez kogo, a już teraz możemy obserwować spowolnienie graniczące z zapaścią w inwestycjach samorządowych – ostrzegają eksperci Multiconsult Polska.

Od stycznia GDDKiA ogłosiła przetargi na 24 odcinki o łącznej długości 310 km i szacunkowej wartości ok. 9,8 mld zł. Do końca roku zostaną uruchomione kolejne 22 postępowania warte 9,9 mln zł zakładające budowę 261 km. Przybędzie także kontraktów w realizacji. Do podpisanych w tym roku 27 umów na 16 mld zł obejmujących 369 km do końca grudnia dojdzie siedem kontraktów na odcinki o długości 107 km warte 4 mld zł. Obejmą fragment autostrady A2 oraz odcinki dróg ekspresowych S1, S 7 oraz S19.

Opinia dla „rz"

Renata Mordak, członek zarządu Multiconsult Polska

Z naszej perspektywy wpływ pandemii jest widoczny głównie na etapie przygotowania projektu. Są trudności we współpracy z jednostkami zewnętrznymi odpowiedzialnymi za opiniowanie projektów i wydawanie decyzji administracyjnych. Nawet bez pandemii ich sprawność była ograniczona, a teraz dodatkowo obostrzenia związane z pandemią te procesy znacznie wydłużyły.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA