Reklama

Leonardo. Wszechstronny geniusz, błyskotliwy umysł

Spośród wszystkich błyskotliwych umysłów tamtych czasów wyróżnia go fakt, że nie był jedynie artystą. 2 maja minęła 500. rocznica śmierci Leonarda da Vinci.
Leonardo. Wszechstronny geniusz, błyskotliwy umysł

Foto: Wikimedia Commons, Domena Publiczna

Obecnie uważa się, że do dzisiejszych czasów zachowało się 15 obrazów Leonarda, trzy freski oraz około 17 tys. stron jego zapisków, rysunków i ilustracji. 

Podstawą sposobu myślenia tego niezwykłego umysłu była analogia. Uważał, że makrokosmos jest odwzorowany w mikrokosmosie - małe jest odwzorowane w wielkim. Szczególnie interesowała go inżynieria lądowa i maszyny przydatne w codziennym życiu. Bez wsparcia fizyki newtonowskiej, bez narzędzi i techniki, jakich użylibyśmy dzisiaj, potrafił stworzyć projekt, który i dziś poprawnie funkcjonuje. Wśród jego wynalazków był m.in. ornitopter – maszyna pozwalająca człowiekowi szybować w powietrzu, a także prototyp spadochronu, czy też czołgu wzorowanego na żółwiu. Wynalazł rodzaj samochodu – trójkołowy pojazd dwoma kołami jezdnymi i jednym sterującym z kierownicą. 

Leonardo da Vinci urodził się 15 kwietnia 1452 roku jako nieślubny syn notariusza Piera da Vinci oraz dziewczyny imieniem Caterina, ale został uznany przez rodzinę ojca i wykształcony. W pracowni Andrei Verrocchia, sławnego florenckiego rzeźbiarza uczył się podstaw: przygotowywał kolory, mełł pigmenty, mieszał, robił pędzle, kładł podkład, zbijał drewniane ramy. Rysował z natury, szkicował draperie i pracował nad światłocieniem. 

Uczył się nieustannie. Na mediolańskim uniwersytecie zgłębiał najróżniejsze  przedmioty - od hydrauliki po geologię. W tym samym czasie przyjął ważne zamówienie na ogromną Ostatnią Wieczerzę w refektarzu zakonu dominikanów w Santa Marta delle Gracie. Najbardziej interesowała go ludzka natura i ludzkie ciało, ale przede wszystkim to, co nazywał „Moti della mente”, poruszenia umysłu i ducha, emocje. Potrafił ożywić postaci, pokazać ich osobowość. 

W roku 1492 wrócił do projektu rzeźby konia, której poświęcił 10 lat życia. To najwybitniejszy projekt epoki – 7-metrowej wysokości rzeźba miała być odlana w brązie. 

Reklama
Reklama

W roku 1516  Leonardo opuścił Włochy. Zabrał ze sobą wszystkie notatki i trzy obrazy, których jeszcze nie skończył: „Świętą Anna Samotrzecią”. „Monę Lisę” i „Świętego Jana Chrzciciela”. We Francji otrzymał tytuły pierwszego inżyniera, pierwszego architekta i pierwszego malarza króla. Dostawał pensję – tysiąc liwrów w złocie, co wówczas było fortuną. 

Zmarł 2 maja 1519 roku. Podobno na wieść o tej śmierci, król Franciszek I rozpłakał się i powiedział, że już nigdy w historii ludzkości nie urodzi się taki geniusz…

Aby rozszyfrować tajemnicę da Vinci, twórcy francuskiego dokumentu wyruszyli w długą podróż śladami mistrza. Wyruszyli z Clos Lucé, wioski, w której się urodził. Dotarli do jego ostatniego domu oraz odwiedzili miejsca, w których bywał we Florencji, Mediolanie.

Premiera „Leonardo da Vinci, geniusz wszechstronny” w poniedziałek 20 maja o 22. w Planete.

Telewizja
Gwiazda „Hotelu Zacisze” nie żyje. Prunella Scales miała 93 lata
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Telewizja
Nagrody Emmy 2025: Historyczny sukces 15-latka z „Dojrzewania”. „Studio” i „The Pitt” najlepszymi serialami
Telewizja
Legendy i nieco sprośności w nowym sezonie Teatru TV: Fredro spotyka Mickiewicza
Telewizja
Finał „Simpsonów” zaskoczył widzów. Nie żyje jedna z głównych bohaterek
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama