fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telekomunikacja i IT

Asseco Poland rozpycha się w NATO

123RF
Spółka stworzyła dla sojuszu strategię migracji systemów informatycznych.

Kontrakty dla organizacji polityczno-wojskowych owiane są tajemnicą. O tym, że gra jest warta świeczki, świadczy szerokie grono oferentów. Jak się dowiedzieliśmy, Asseco Poland pokonało międzynarodową konkurencję i we wtorek oficjalnie pochwali się zrealizowanym kontraktem dla NATO, który otwiera mu drogę do kolejnych projektów.

Zmiany technologii nakręcają popyt

Rzeszowska spółka stworzyła strategię przeniesienia systemów informatycznych w NCIA (NATO Communications and Information Agency) z rozwiązania opartego na tzw. technologii Silverlight na nowoczesne, bazujące na HTML5, CSS oraz JavaScript. Ta zmiana była konieczna, ponieważ w perspektywie kilku lat Silverlight przestanie być wspierany przez swojego producenta. Już teraz niektórzy dostawcy rozwiązań trzecich opartych na Silverlight wycofują swoje wsparcie dla tych produktów. Nawet przeglądarki internetowe (m.in. Chrome, Microsoft Edge) nie pozwolą na ich uruchamianie.

Asseco przeprowadziło już migrację części aplikacji NATO według opracowanej wcześniej strategii. Cały projekt był dodatkowym zadaniem, które firma pozyskała w ramach programu PMIC (Programme Management Validation Capability), w którym uczestniczy od siedmiu lat.

Teraz NATO, w ramach realizacji strategii, będzie rozpisywało postępowania na konkretne projekty. Asseco nie ukrywa, że ma na nie apetyt.

Umowy dla wybranych

Czy tego typu zlecenia są żyłą złota? Eksperci podkreślają, że kontrakty publiczne nie zawsze są realizowane z  bardzo wysokimi marżami. – W przypadku tych dla wojska i instytucji międzynarodowych często dochodzi jeszcze kwestia potwierdzenia swoich wysokich kompetencji w danej dziedzinie oraz kwestie prestiżu – dodaje Marek Jurzec, analityk DM BDM.

Z kolei Konrad Księżopolski, dyrektor działu analiz Haitong Banku, ocenia, że kontrakty w sektorze obronnym mogą być dla Asseco równie lub nawet bardziej istotne niż te w ramach nowej unijnej perspektywy budżetowej. Wynika to z zupełnie innej procedury pozyskiwania kontraktów i podobnej, a nawet w niektórych przypadkach większej skali budżetu.

– Kontrakty w szeroko rozumianym sektorze publicznym będą ogłaszane na zasadzie przetargów publicznym. Spodziewam się tu dużej konkurencji ze strony nie tylko podmiotów krajowych, ale i zagranicznych – mówi Księżopolski. Natomiast systemy dla armii będą mogły być realizowane przez wąską grupę podmiotów, z preferencją polskich. To powinno rzutować na ich większą marżowość. – Asseco działa od lat w tym segmencie, mając niezbędne certyfikaty i realizując projekty dla NATO. Ma też unikatowe kompetencje, gdyż Matrix IT, spółka zależna Formula Systems, jest obecna od lat w tym segmencie w Izraelu, który ma jedną z najbardziej nowoczesnych armii na świecie – podkreśla. Jego zdaniem to może, ale nie musi, być czynnikiem sprzyjającym w pozyskiwaniu kontraktów dla armii.

Opinia

Dominik Niszcz, analityk Raiffeisen Brokers

Jeśli skala zlecenia byłaby istotna z punktu widzenia grupy, to zapewne Asseco Poland pochwaliłoby się odrębnym komunikatem bieżącym. Mimo że wybrany kontrakt prawdopodobnie nie należy do największych, to zlecenia dla takich instytucji jak NATO pokazują, że spółka należy do światowej czołówki podmiotów obsługujących administrację. W obliczu nacisków na zwiększenie wydatków na obronność (w tym modernizację systemów IT) możemy się spodziewać kolejnych przetargów, na czym zyskiwać powinno Asseco.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA