Brak "wuzetki" sprawił, że Srebrna wycofała się z inwestycji, co z kolei stało się powodem sporu między spółką a austriackim biznesmenem, Geraldem Birgfellnerem, który przygotowywał inwestycję i domagał się zapłaty za wykonaną pracę. O wypłacie wynagrodzenia rozmawiał m.in. z Jarosławem Kaczyńskim, a niektóre z tych rozmów zarejestrował - i od 29 stycznia są one publikowane przez "Gazetę Wyborczą" jako tzw. taśmy Kaczyńskiego.
- Tam w pobliżu nie było tak zwanego dobrego sąsiedztwa. Odmowa była opisana na wielu stronach w oparciu między innymi o orzeczenia, jak i rozporządzenia. Wszystko było zrobione zgodnie ze sztuką. Jarosław Kaczyński ma prawo się odwołać do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. I się odwołał - w ten sposób Gronkiewicz-Waltz tłumaczyła, dlaczego władze stolicy odmówiły wydania "wuzetki".