Reklama

Michał Szułdrzyński: Strajk Kobiet już nie kocha konstytucji

Wraz z postępami rewolucji walka klas musi się zaostrzać – tę śmiałą tezę postawiono w Związku Sowieckim, gdy represje wraz z upływem czasu zamiast maleć, nasilały się, przyjmując postać powszechnego terroru w okresie rządów Józefa Stalina. Na szczęście dziś terror taki nam nie grozi, ale prawidła rewolucji się nie zmieniają. Wraz z jej postępami radykalizować się musi język. I to zabawy językiem stają się najbardziej widoczne.
Michał Szułdrzyński: Strajk Kobiet już nie kocha konstytucji

Foto: Moderatorki i deeskalatorki

Ot, choćby w tym tygodniu, gdy Ogólnopolski Strajk Kobiet zapraszał na kolejne manifestacje antyrządowe, a szczególnie wraz z organizacjami klimatycznymi na „spacer" przed Kancelarią Premiera. „Na wydarzeniu będą obecne deeskalatorki i deeskalatorzy" – czytamy w komunikacie rozsyłanym przez OSK. Nie, to nie pomyłka, organizator protestów, podczas których zakłócano nabożeństwa, smarowano sprejem fasady zabytkowych kościołów i kamienic, ten sam OSK, którego naczelnym hasłem jest wulgaryzm „Wyp***ć!", wysyła w miasto deeskalatorki i deeskalatorów. Myślę, że pierwszym miejscem, gdzie powinny się pojawić, jest biuro Strajku. Słuchając publicznych wypowiedzi protestujących, jestem się w stanie założyć, że tam deeskalatorki miałyby pełne ręce roboty.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Plus Minus
„F1: Film” z Bradem Pittem jako przejaw desperacji Apple Studios. Czy to hit?
Plus Minus
„Grzesznicy”: Wszystkie strachy amerykańskiego Południa
Plus Minus
„Jedna bitwa po drugiej”. DiCaprio jako nowy Big Lebowski
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama