Sprawa miała być zupełnie niszowa. 21 kwietnia, w 60. rocznicę nieudanego zamachu przeciw Charles'owi de Gaulle'owi (grupy wojskowych chcących utrzymać francuskie rządy w Algierii), generał w stanie spoczynku Jean-Pierre Fabre Bernadac opublikował na swoim blogu apel do prezydenta, premiera i parlamentu. Co prawda podpisało się pod nim 25 innych generałów (w tym były dowódca Legii Cudzoziemskiej, gen. Christian Piquemal), 100 oficerów i 1000 wojskowych, ale w przytłaczającej większości również mających służbę dawno za sobą.