Reklama

Marsz kobiet w Mińsku. "Święta na końcu tunelu"

W stolicy Białorusi zakończył się marsz kobiet. Mimo zatrzymania ponad 100 osób, uczestniczki przeszły całą zaplanowaną trasę do Placu Zwycięstwa.

Aktualizacja: 26.09.2020 22:34 Publikacja: 26.09.2020 16:58

Foto: AFP

amk

Zgromadzone na marszu kobiety szły chodnikami po obydwu stronach Alei Niepodległości, i mimo reakcji służb dotarły do celu, którym był Plac Zwycięstwa.

Po raz pierwszy od początku protestów, czyli od 9 sierpnia, zatrzymań uczestniczek marszu dokonywali funkcjonariusze niezidentyfikowanych służb, w kominiarkach, bez żadnych oznaczeń na zielonych mundurach.

Marsz był także symbolem wsparcia dla rywalki Łukaszenki w wyborach prezydenckich, Swietłany Cichanouskiej, która, zastraszona przez ludi Łukaszenki, wyjechała z Białorusi i schroniła się na Litwie.

Uczestniczki marszu niosły banner z wizerunkiem Cichanouskiej i napisem: "Święta na końcu tunelu".

Reklama
Reklama

Organizacja praw człowieka "Wiasna" zna dotąd nazwiska 24 zatrzymanych kobiet. Wśród nich była emerytka, aktywistka Nina Bagińska, która stała się symbolem protestu.

Marsz jest kolejnym protestem przeciwko Aleksandrowi Łukaszence, który według opozycji sfałszował wybory prezydenckie. Dodatkowo, 23 września odbyło się jego zaprzysiężenie, które zostało utajnione - nie podano jego daty do publicznej wiadomości, na uroczystość zaproszono tylko wybrane media, a zaproszenia nie dostał nikt z przedstawicieli korpusu dyplomatycznego.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1419
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1418
Świat
Nie żyje Erich von Däniken. Miał 90 lat
Świat
Chiny: czas na Tajwan, ale bez komandosów, jak to robią USA
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1416
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama