fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Surowce i Chemia

Trump chce cłem na ropę chronić pracowników energetyki

Bloomberg
Prezydent Donald Trump zapowiedział obłożenie cłem importu ropy naftowej, gdyby miał „chronić” amerykańskich pracowników energetyki przed krachem cen ropy, wywołanym wojną Rosji i Arabii Saudyjskiej o udział w rynku

– Jeśli będę musiał wprowadzić cło na ropę sprowadzaną z zewnątrz albo jeśli będę musiał zrobić coś dla ochrony naszych kilkudziesięciu tysięcy pracowników energetyki i naszych wspaniałych firm energetycznych, które zapewniają te wszystkie miejsca pracy, to zrobię wszystko co trzeba— powiedział reporterom, także Reutera, na briefingu dotyczącym koronawirusa.

Ceny ropy zmalały w tym roku o około dwóch trzecich, bo pandemia zniszczyła popyt, a dwaj główni producenci, Rosja i Arabia Saudyjska zwiększają wydobycie w wojnie o udział w rynku. Stany stały się w ostatnich latach największym producentem ropy, ich eksport konkuruje z Rosją i krajami OPEC.

Wraz ze spadkiem cen ropy wielu mocno zależnym firmom energetycznym w Stanach grozi bankructwo, a pracownikom zwolnienia. Po spotkaniu z przedstawicielami sektora Trump powiedział, że na razie nie bierze pod uwagę cła, ale jest to narzędzie, którego użyłby, „jeśli nie będziemy traktowani uczciwie". Dwie duże instytucje branżowe, American Petroleum, Institute i Amerykańscy Producenci Paliw i Petrochemii poinformowały Trumpa, że cło w imporcie ropy zagroziłoby krajowym rafineriom, bo niektóre zależą od zagranicznego surowca.

Stany importowały w 2019 r. z Rosji i z Arabii łącznie ponad milion baryłek dziennie — według urzędu informacji energetycznej USEIA. Trump powtórzył 4 kwietnia, że Saudyjczycy poinformowali go o uzgodnieniu z Rosjanami zmniejszenia wydobycia o bezprecedensowe 10 mln bd lub więcej. Oba kraje nie potwierdziły tego, poza tym, że omówią sposoby ustabilizowania światowych rynków ropy. OPEC i Rosja odroczyły do 9 kwietnia spotkanie, bo obie strony kłócą się, kto zawinił spadku cen.

Gdy ceny ropy zaczęły maleć w marcu, Trump podkreślał początkowo, że skorzystają na tym zmotoryzowani. W sobotę stwierdził, że cena benzyny może zmaleć do 90 centów za galon (3,8 l) i przyznał, że taki krach „bardzo zaszkodzi miejscom pracy w naszym kraju". To Arabia Saudyjska i Rosja „wykończą się nawzajem", jeśli nie zaprzestaną wojny cenowej i nie ograniczą wydobycia — powiedział prezydent USA i dodał. że „nic mnie nie obchodzi OPEC".

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA