fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spór o aborcję

Pussy Riot zagrają w Alabamie na rzecz prawa do aborcji

AFP
Rosyjski zespół punkowy Pussy Riot, znany z protestów politycznych i społecznych na rzecz praw kobiet, praw środowisk LGBT, a także przeciw innym formom dyskryminacji wystąpi w najbliższy czwartek w Birmingham, w Alabamie, udzielając jednocześnie wsparcia przeciwnikom restrykcyjnego prawa antyaborcyjnego w tym stanie - informuje ABC News.

Część zysków z koncertu ma trafić do tzw. Yellowhammer fund, funduszu, którego celem jest zapewnienie mieszkankom Alabamy dostępu do klinik aborcyjnych; a także do organizacji Planned Parenthood reprezentującej tzw. ruch pro-choice.

Pussy Riot wystąpią w Alabamie, po tym jak lokalny parlament przyjął tam bardzo restrykcyjne przepisy antyaborcyjne, które w praktyce oznaczają zakaz aborcji (jest ona możliwa wyłącznie w przypadku, gdy życie matki jest zagrożone - do aborcji nie mają natomiast prawa ofiary gwałtu czy kazirodztwa).

Ustawa została podpisana w połowie maja przez gubernator Alabamy Kay Ivey, ale nie weszła jeszcze w życie, ponieważ przeciwnicy podjęli przeciw niej działania prawne, a o jej zgodności z przepisami wyższego rzędu rozstrzygną sądy.

Brian Teasley, współwłaściciel hali koncertowej Saturn, gdzie odbędzie się koncert Pussy Riot podkreślił, że organizatorzy rozmawiali z zespołem o występie w Alabamie przed tym, jak debata na temat tamtejszej ustawy antyaborcyjnej stała się sprawą ogólnonarodową.

Jak dodał zgiełk wokół ustawy antyaborcyjnej dodał nowego wymiaru do planowanego występu Pussy Riot w Alabamie.

- To sprawiło, że przyjazd do Alabamy stał się dla nich jeszcze ważniejszy - podkreślił stwierdzając, że wcześniej występ mógł być "zwyczajnym koncertem".

Nadieżda Tołokonnikowa, współzałożycielka Pussy Riot, w rozmowie z AFP stwierdziła, że jest dla niej "absurdem iż w 2019 roku ciągle kwestionuje się prawo kobiet do aborcji".

- Chcemy przyjechać do Alabamy i wesprzeć kobiety, które obecnie są tam w krytycznej sytuacji - podkreśliła. - Wielu Amerykanów sądzi, że Rosja jest krajem patriarchalnym - i to prawda w wielu kwestiach, ale jeśli chodzi o aborcję, jest to wątpliwe - dodała.

Aborcję zalegalizowano w ZSRR w 1920 roku. Obecnie w Rosji aborcja na żądanie jest legalna do 12 tygodnia ciąży. W niektórych przypadkach aborcji można dokonać także w późniejszej fazie ciąży.

Źródło: ABC News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA