fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Rasizm? Australijski rysownik kpi z Hindusów

Internet
W australijskim dzienniku "The Australian" opublikowano rysunek będący komentarzem do porozumienia klimatycznego zawartego w Paryżu, który wywołał oburzenie w Indiach.

Rysunek, którego autorem jest Bill Leak, przedstawia rodzinę Hindusów, która otrzymała panele słoneczne w kartonach z logo ONZ. Zamiast jednak instalować panele jako alternatywne źródło energii (Indie są czwartym największym na świecie emitentem gazów cieplarnianych - red.) członkowie rodziny... próbują je zjeść. Na uwagę starszego mężczyzny, że "one nie są dobre, nie da się ich jeść", inny mężczyzna odpowiada: "Poczekaj, spróbuję zjeść to z czatni (gęsty sos używany w kuchni indyjskiej - red.)".

Amanda Wise, profesor socjologii z jednego z australijskich uniwersytetów ocenia rysunek jako "bez dwóch zdań rasistowski i bazujący na stereotypach dotyczących krajów trzeciego świata". Jej zdaniem żadna gazeta w Wielkiej Brytanii, USA czy Kanadzie nie wydrukowałaby satyry tego rodzaju. Wise przypomina, że obecnie Indie są technologicznym centrum świata - wiele firm produkujących najbardziej skomplikowane wytwory współczesnej techniki zlokalizowano właśnie w tym kraju. - Tymczasem przekaz tego rysunku brzmi: ludzie w krajach rozwijających się nie potrzebują tych wszystkich technologii - potrzebują jedzenia - tłumaczy. - To odrażające - podsumowuje dodając, że rysunek wygląda tak, jakby jego autor zatrzymał się w postrzeganiu świata w latach 50-tych XX wieku.

Wydawca "The Australian" nie chciał komentować dlaczego gazeta zdecydowała się na publikację rysunku.

Karykatura wywołała również oburzenie w Indiach. - To tylko pokazuje prowincjonalność i ignorancję rysownika i gazety - mówi Shoma Chaudhury, popularny indyjski dziennikarz. - Indie były nie tylko aktywnym negocjatorem porozumienia klimatycznego, ale również naciskały na "rozwinięte kraje", by te uregulowały rachunek za niszczenie planety. Indie dobrowolnie zgodziły się też na przestawienie setek miejscowości na korzystanie z energii słonecznej. Nie trzeba nam wbijać do głów świadomości ekologicznej - w odróżnieniu od mieszkańców wielu rozwiniętych krajów - dodaje. - W rzeczywistości rodzina przedstawiona na rysunku prawdopodobnie nauczyłaby jego autora kilku rzeczy na temat energii słonecznej częstując go pysznym czatni - podsumowuje.

Źródło: The Guardian
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA