fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Coraz trudniej dostać polskie obywatelstwo

Z roku na rok rośnie liczba osób, które otrzymują polskie obywatelstwo
shutterstock
Polska podniosła wymogi wobec cudzoziemców starających się o polskie obywatelstwo – trudny egzamin z języka.

Po tym jak Polska zliberalizowała przepisy dotyczące przyznawania obywatelstwa polskiego cudzoziemcom, w ciągu czterech pierwszych lat liczba osób, które nabyły obywatelstwo polskie, podwoiła się. Rocznie otrzymuje je 4,5–5 tys. cudzoziemców. Wcześniej w Polsce, w latach 2002–2011, obywatelstwo uzyskało w sumie ponad 24,5 tys. osób.

Dlaczego cudzoziemcy starają się o polskie obywatelstwo?

Prerogatywa prezydenta

– Najczęściej wnioski o nabycie obywatelstwa polskiego są uzasadniane względami rodzinnymi, np. małżeństwo, posiadanie dzieci, wieloletnim zamieszkiwaniem na terenie Polski, niekiedy polskim pochodzeniem, a więc posiadaniem Karty Polaka. Ponadto zdarza się, że cudzoziemcy wiążą swoją przyszłość zawodową z naszym krajem jako przedsiębiorcy lub pracownicy – tłumaczy Alina Kucharzewska, rzeczniczka wojewody śląskiego. Ważne, że Polska honoruje podwójne obywatelstwo. Nie pozwala na to Ukraina, Austria czy Belgia.

Najwięcej cudzoziemców składa wniosek o nadanie obywatelstwa przez prezydenta RP, którego decyzja nie jest ograniczona żadnym ustawowym wymogiem, np. liczbą lat nieprzerwanego pobytu w Polsce czy znajomością języka. Nadanie obywatelstwa przez prezydenta RP to jedna z konstytucyjnych prerogatyw głowy państwa, podobnie jak prawo łaski.

W 2016 r. prezydent nadał obywatelstwo aż 2735 osobom – dwa razy więcej niż w drodze uznania obywatelstwa przez wojewodę. Ale już w 2017 r. prezydent ograniczył liczbę osób – 1640, a w 2018 r. – 1973 osobom dał obywatelstwo. Lista osób, którym prezydent nadał obywatelstwo, nie jest publicznie dostępna, a Kancelaria Prezydenta tylko w wyjątkowych sytuacjach ujawnia nazwiska osób. Tak było pod koniec października ub.r., kiedy to prezydent Andrzej Duda wręczył akt nadania obywatelstwa Rzeczypospolitej Polskiej Franciszkowi Jakowczykowi, żołnierzowi AK, który spędził ponad 20 lat w sowieckich łagrach. Do Polski mógł wrócić dopiero w 2008 r.

Po obywatelstwo występują także Polacy, którzy zrzekli się obywatelstwa, ale dziś mają prawo je przywrócić – taką możliwość otworzyła nowelizacja ustawy o obywatelstwie siedem lat temu. To głównie emigranci, którzy wyjechali z Polski po marcu 1968 r. czy do Niemiec np. w ramach akcji łączenia rodzin. Ustawa z 1951 r. o obywatelstwie polskim nie zezwalała na posiadanie obywatelstwa innego państwa. Rokrocznie 350–500 osób odzyskuje polskie obywatelstwo.

Przybywa cudzoziemców

Skąd wzrost liczby cudzoziemców, którzy sięgają po polskie paszporty? Po pierwsze, w Polsce, głównie dzięki wejściu Polski do UE, mieszka coraz więcej obcokrajowców, którzy legalnie tu pracują lub są w związku małżeńskim z Polakiem i spełniają wymogi prawne. Nie są one zbyt restrykcyjne. Już po trzyletnim nieprzerwanym pobycie na terytorium Polski (na podstawie zezwolenia na pobyt stały lub zezwolenia na pobyt rezydenta długoterminowego UE) można starać się o obywatelstwo polskie – warunkiem jest posiadanie w Polsce stabilnego i regularnego źródła dochodu oraz tytuł prawny do zajmowania lokalu mieszkalnego czy małżeństwo z obywatelem polskim.

Polski paszport

Stosunkowo niskie (w porównaniu z innymi krajami UE) są opłaty za wniosek o uznanie za obywatela polskiego – 219 zł, które jest zwracane w przypadku gdy wniosek zostanie odrzucony. W 2017 r. odrzucono blisko 1,3 tys. wniosków, rok wcześniej – blisko 1,5 tys.

Choć Polska na tle innych krajów ma dość dość niskie progi przyznania obywatelstwa (nie wymaga egzaminu z historii czy systemów politycznych jak Niemcy czy Wielka Brytania), tendencję tę może odwrócić wprowadzony od lutego 2018 r. wymóg egzaminu ze znajomości języka na poziomie B1 – znajomość języka polskiego jest bezwzględnie wymagana i stanowi jeden z warunków formalnych, jakie aplikujący cudzoziemiec jest obowiązany spełnić. Objęto nim w ub.r. także także cudzoziemców starających się o status rezydenta długoterminowego UE.

Zdaniem Kseni Naranovich, prezes Fundacji Rozwoju Oprócz Granic, to największa bariera dla obcokrajowca. – Dla Azjatów najtrudniejsza jest wymowa, dla obywateli z krajów słowiańskich – pisanie po polsku – tłumaczy Naranovich. – Kraje UE mają bogatą ofertę nauki języka, w Polsce praktycznie nie ma publicznych kursów nauczania polskiego – wskazuje prezes fundacji. Do tego doliczyć trzeba 600 zł za egzamin przed Państwową Komisją Poświadczania Znajomości Języka Polskiego Jako Obcego (rozumienie ze słuchu, tekstów pisanych, poprawność gramatyczna i pisanie). Z danych Komisji wynika, że w latach 2004–2014 najwięcej osób zdających egzaminy z języka polskiego pochodziło z Ukrainy, potem z Rosji, USA i Białorusi.

Dlaczego cudzoziemcy chcą mieć polski paszport?

– To finał ścieżki legalizacyjnej cudzoziemca, do tego dochodzi swoboda poruszania się po świecie, nie tylko UE, a także ambicje pracy w administracji publicznej – wymienia Naranovich.

Jej zdaniem po polskie obywatelstwo po brexicie sięgnie wielu Brytyjczyków, którzy od lat pracują w Polsce np. jako nauczyciele angielskiego. – Po brexicie będą traktowani w Polsce jak dziś Ukraińcy czy Białorusini, a więc będą musieli występować o pobyt i zezwolenie na pracę. I czekać w kolejce – zastrzega Ksenia Naranovich.

W ubiegłym roku czterech obywateli Wielkiej Brytanii złożyło wniosek o polskie obywatelstwo, rok wcześniej trzech, a w 2016 r. – dwóch Brytyjczyków.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA