fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Po zbiorowym gwałcie w Izraelu władze zamalowują mural

Adobe Stock
Na polecenie władz w Tel Awiwie zamalowano przedstawiający podglądaczy mural. Decyzja została podjęta na fali społecznego oburzenia po gwałcie zbiorowym na 16-latce, którego miała dopuścić się grupa mężczyzn w kurorcie Ejlat.

Malowidło na murze damskiej przebieralni w pobliżu plaży Metzizim w Tel Awiwie powstało 18 lat temu. Mural przedstawiał dwóch młodych mężczyzn w strojach plażowych, zaglądających do środka. Obraz miał nawiązywać do nazwy plaży, która w języku hebrajskim oznacza "podglądaczy".

W niedzielę mural został zamalowany przez służby miejskie. W przeszłości przeciwko malowidłu protestowały organizacje praw kobiet, według których sprawcy napaści na tle seksualnym nie są w Izraelu odpowiednio karani.

Burmistrz Tel Awiwu Ron Huldai przekazał, że po ataku na nastolatkę, do którego doszło 12 sierpnia w Ejlacie, mural musiał zniknąć.

"Wolność słowa oraz swoboda wypowiedzi artystycznej to w naszym mieście ważne wartości, ale ponieważ malowidło było postrzegane jako przyzwolenie na zabroniony, przestępczy akt, zdecydowaliśmy się z nim pożegnać" - napisał polityk na Twitterze.

Jak dotąd w sprawie gwałtu na 16-latce aresztowano trzy osoby. Jak przekazał prawnik nastolatki, jeden z podejrzanych powiedział śledczym, że ok. 30 mężczyzn czekało w kolejce przed pokojem, w którym znajdowała się dziewczyna. Według relacji znajomej 16-latki, ofiara była wówczas prawie nieprzytomna.

Sprawa wstrząsnęła Izraelem. W wielu miastach odbyły się protesty. Premier Benjamin Netanjahu określił wydarzenia z Ejlatu mianem "zbrodni przeciw ludzkości".

Źródło: rp.pl / Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA