fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Meksyk: Po pięciu miesiącach chcą odejścia prezydenta

AFP
Kilka tysięcy osób przemaszerowało przez stolicę Meksyku domagając się rezygnacji prezydenta Andresa Manuela Lopeza Obradora. To pierwsza duża antyprezydencka demonstracja wymierzona w Obradora, który objął urząd pięć miesięcy temu.

Ubrani w większości na biało protestujący przemaszerowali przez stolicę krzycząc "AMLO, precz!" (AMLO - to inicjały prezydenta).

Niektórzy demonstranci mieli usta zaklejone taśmą klejącą, na której napisano "AMLO zrezygnuj". Inni nieśli transparenty z hasłami "Meksyk nie jest twój" i "Nie jesteś Robin Hoodem".

Lopez Obrador objął urząd w grudniu po pokonaniu kandydata centrowej Partii Rewolucyjno-Instytucjonalnej, która zdominowała meksykańską politykę w ciągu ostatnich dziewięciu dekad.

Lewicowy polityk, były burmistrz stolicy Meksyku, wcześniej dwukrotnie ubiegał się już o prezydenturę. W lipcu 2018 roku zwycięstwo dała mu obietnica walki z korupcją, zmniejszenia przemocy na ulicach kraju, walki z nierównościami i ożywienia gospodarki.

Mimo iż sondaże wskazują, że Obradorowi ufa ok. 80 proc. Meksykanów, to jednak niektóre jego decyzje budzą kontrowersje - tak jak np. anulowanie decyzji o budowie wartego 13 mld dolarów nowego lotniska w stolicy kraju.

Obradorowi nie udało się jak dotąd również powstrzymać fali przemocy związanej z walką karteli narkotykowych między sobą. Eksperci są też sceptyczni co do tego, czy Obradorowi uda się wyciągnąć państwową firmę naftową, Pemex, z długów.

W demonstracji przeciwko Obradorowi wzięło udział ok. 6 tys. osób.

Niektórzy z nich zarzucali prezydentowi, że ten pogłębia podział społeczny w kraju, atakując swoich poprzedników określanych przez niego mianem "konserwatywnej elity".

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA