Dziś rano Czerwony Krzyż poinformował, że na dziedzińcu jednego z domów w nadmorskiej miejscowości Mati znaleziono 26 ciał. Skulone i objęte, należały najprawdopodobniej do rodzin, które usiłowały schronić się przed ogniem. Przed dramatycznym odkryciem służby przekazywały, że w pożarach zginęły 24 osoby.
Dowiedz się więcej: Pożary w Grecji. Nie żyje dwoje turystów z Polski
Liczba ofiar pożarów wciąż rośnie. Najnowsze informacje mówią o 74 ofiarach, ponad 150 osobach rannych. Jest wielu zaginionych.
Premier Grecji Alexis Cipras ogłosił 3-dniową żałobę narodową. W ogarniętej pożarami Attyce ogłoszono stan wyjątkowy.
Służby ratunkowe używają łodzi i helikopterów, by ewakuować mieszkańców i turystów z plaż.
Władze Grecji apelują o międzynarodową pomoc. - Zrobimy wszystko, by nad tym zapanować - mówi premier Alexis Cipras. Na apel o pomoc zareagowały już służby z Włoch, Niemiec, Malty, Hiszpanii, Polski i Francji.
Większość ofiar to osoby, które znajdowały się w miejscowości Mati, około 40 kilometrów na północny wschód od stolicy kraju - Aten.
Agencja Reutera informuje, że miejscowość jest popularna wśród lokalnych turystów, szczególnie wśród emerytów i dzieci, które uczestniczą w obozach wakacyjnych.
Służby przekazały również, że rannych jest co najmniej 100 osób, w tym 11 poważnie.
- Mati jako osada już nie istnieje - powiedziała jedna z kobiet cytowana przez agencję Reutera. - Widziałam ciała, spalone samochody. Mam szczęście, że żyję - dodała.
- Płomienie goniły nas aż do morza - powiedział Kostas Laganos, który również przeżył pożar Mati.
Polscy strażacy jadą do Grecji
Do Grecji pojadą zespoły polskich strażaków - będą to dwa modułowe zespoły, takie jak ten, który również w Szwecji pomaga gasić rozległe pożary.
Takich modułowych zespołów jest w Polsce sześć. Jeden z nich pracuje już w Szwecji, dwa pojadą do Grecji.
Zespół modułowy jest specjalnie przystosowany do gaszenia pożarów lasów. Jest skonfigurowany do wykonania konkretnego zadania, składa się z konkretnej liczby samochodów odpowiednich typów, ma w posiadaniu określoną liczbę odcinków węży, pomp, pił, liczy około 100-150 strażaków, w zależności od wykonywanych zadań.
Prezydent Andrzej Duda złożył kondolencje rodzinie dwójki Polaków, którzy zginęli w Grecji.