Reklama

Stołeczny ratusz pod lupą CBA

Agenci CBA kontrolują warszawski urząd miasta. Urzędnicy zapewniają, że nie mają się czego obawiać.

Aktualizacja: 26.04.2016 09:27 Publikacja: 26.04.2016 09:13

Warszawa

Warszawa

Foto: Fotorzepa, Jakub Kamiński

Agenci wszczęli w urzędzie miasta trzy kontrole.Badają w nich m.in. reprywatyzację warszawskich nieruchomości, oświadczenia majątkowe urzędników oraz systemu gospodarowania odpadami w warszawskim MPO.

Jak ujawnia RMF FM szefostwo Biura po przeprowadzonym audycie uznało, że w mieście od lat nie było znaczących kontroli. – Były i to dużo, ale wcześniej o nich nie informowano – mówi „Rzeczpospolitej" Agnieszka Kłąb, rzecznik warszawskiego ratusza.

W urzędzie już od kilku tygodni agenci z centrali CBA zabezpieczają dokumenty dotyczące zwrotu nieruchomości zagrabionych tzw. dekretem Bieruta m.in. w Biurze Gospodarki Nieruchomościami.

CBA sprawdza procedury wydawania decyzji reprywatyzacyjnych zwłaszcza kamienic w Śródmieściu Warszawy. Od 1993 roku jak podaje RMF w związku z dekretem Bieruta ratusz wypłacił już ponad miliard złotych odszkodowań, a w tej chwili w toczy się ponad 3,5 tys. postępowań o zwrot nieruchomości i blisko cztery tysiące postępowań o odszkodowania opiewających na kolejne miliardy złotych.

Agenci sprawdzają też oświadczenia majątkowe stołecznych urzędników. Pod lupę wzięto 130 osób na kierowniczych stanowiskach.

Reklama
Reklama

Jak ujawniają dziennikarz radia, Biuro otrzymało pismo z prośbą o informację dotyczącą tego, jak ratusz i urzędnicy realizują obowiązek składania i weryfikacji oświadczeń majątkowych przez samorządowców.

CBA chce ustalić, kto je składa, czym zajmują się osoby do tego zobowiązane, a także, co dalej dzieje się z dokumentami.

W stołecznym ratuszu na 130 dyrektorów i zastępców połowa nie ma obowiązku wypełniania oświadczeń, ponieważ nie mają upoważnień prezydenta do wydawania decyzji administracyjnych.

Agenci mają zbadać przypadki, gdy w konkretnych biurach, których decyzje pociągają za sobą skutki finansowe, upoważnionym do podpisywania dokumentów jest jeden z wicedyrektorów, a jego szef już nie.

- Teraz sprawa kontroli CBA jest nagłaśniana medialnie. Kiedyś tak nie było. Na spokojnie do nich podchodzimy. Udostępniamy wszystkie dokumenty,  tak samo jak robiliśmy to rok, dwa czy pięć lat temu – mówi Agnieszka Kłąb. Nie wiadomo na razie, jak długo potrwają kontrole i kiedy można się będzie spodziewać wyników.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Służby
„Tykające bomby” pod mundurem. Choroby psychiczne poza kontrolą służb
Służby
„Rzeczpospolita” ustaliła: Oficer SOP, który groził dziennikarzowi, był zweryfikowany przez ABW
Służby
Nowe informacje o szpiegu zatrzymanym w MON. Z kim współpracował?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama