Jabłoko to ostatnie aktywne ugrupowanie spośród zarejestrowanych oficjalnie partii opozycyjnych w Rosji. W przeszłości wzywało ono do wznowienia partnerstwa Rosji z NATO i do rozmów na temat oddania Ukrainie terytoriów w Donbasie, kontrolowanych przez prorosyjskich tzw. separatystów. Apelowało też o zawieszenie broni na froncie ukraińskim i chronienie życia żołnierzy.

Jabłoko było ostatnią oficjalną partią opozycyjną

Wybory do niższej izby rosyjskiego parlamentu, Dumy Państwowej, odbędą się w dniach 18-20 września, a według sondaży Jabłoko miało szanse na przekroczenie 5-procentowego progu wyborczego.

Sąd Najwyższy podjął decyzję o zakazaniu Jabłoku udziału w wyborach do Dumy Państwowej na początku minionego tygodnia, a w piątek, 14 sierpnia, partia złożyła odwołanie.

Czytaj więcej

Błąd czy efekt walki klanów. Przeciwnicy wojny odsunięci od wyborów w Rosji

Dlaczego Jabłoko zostało wykluczone z wyborów?

Z wnioskiem o jej wykluczenie z wyborów wystąpiła skrajnie prawicowa partia Rodina (Ojczyzna), która oskarżyła Jabłoko m.in. o naruszenie praw autorskich i finansowanie z zagranicy. W jej ocenie opozycyjne ugrupowanie bezprawnie wykorzystywało zdjęcia z biblioteki Kongresu USA ukazujące bombardowanie Hiroszimy, cytaty z wywiadów byłego szefa Jabłoka Grigorija Jawlinskiego oraz kadry z filmu „Wojna i pokój”. Zarzut finasowania z zagranicy dotyczył natomiast kwoty 16,9 tys. rubli (około 175 euro), którą Jabłoko rzekomo miało otrzymać z USA i Niemiec.

W poniedziałek, w trakcie posiedzenia Sądu Najwyższego przed jego siedzibą policja zatrzymała kilkadziesiąt osób.