Sędziowie i sądy

Bruksela chce powstrzymać czystkę w SN, polskie władze szukają następcy Małgorzaty Gersdorf

Zgodnie z nową ustawą I prezes SN Małgorzata Gersdorf zostanie przeniesiona w stan spoczynku we wtorek, 3 lipca
Fotorzepa, Robert Gardziński
Unijna procedura ruszyła. Nasze władze trwają przy swoim i szukają nowego szefa SN.

Bruksela chce powstrzymać czystkę w Sądzie Najwyższym. W poniedziałek uruchomiła postępowanie przeciw Polsce o naruszenie unijnego prawa. Uważa, że możliwe od 3 lipca przymusowe wysłanie na emeryturę 26 z 72 sędziów SN to naruszenie art. 19 unijnego traktatu, który mówi, że państwa członkowskie muszą zapewnić skuteczną ochronę sądową w dziedzinach objętych prawem UE. A że SN nie będzie już niezależny, wpłynie to na stosowanie prawa UE.

Przed wszczęciem postępowania komisarz Frans Timmermans bezskutecznie próbował w politycznym dialogu przekonać rząd do zmiany ustawy o SN. Teraz to unijny Trybunał Sprawiedliwości, a więc sędziowie, nie politycy, orzeknie, kto ma rację. Jeśli przyzna ją KE, Polska będzie musiała zatrzymać proces wymiany sędziów SN.

– KE uznała, że nie zgromadzi wystarczająco wielu państw popierających jej stanowisko w sprawie Polski, dlatego zmienia pole sporu na Trybunał. Nie wskazuje naruszenia wtórnego prawa UE, powołuje się bezpośrednio na traktat i Kartę praw podstawowych. To precedens – powiedział „Rzeczpospolitej" Konrad Szymański, sekretarz stanu ds. europejskich. Obiecał, że Polska dotrzyma terminu odpowiedzi na pismo KE.

Wypowiedzi prezydenckich ministrów wskazują, że we wtorek pierwsza prezes SN Małgorzata Gersdorf zostanie przeniesiona w stan spoczynku, tego samego dnia może też być powołany sędzia tymczasowo kierujący pracą sądu.

Obecnie trwają poszukiwania tymczasowego szefa. Nieoficjalnie wiadomo, że jest z tym problem, gdyż chętnych brak.

Andrzej Duda szuka wśród sędziów SN, którzy zwrócili się do niego o zgodę na dalsze orzekanie w trybie nowej ustawy. – Co do nich jest pewność, że ją respektują – mówi nam anonimowo sędzia SN. Ale nie wiadomo, czy zgadzają się na skrócenie kadencji pierwszej prezes. Dlatego w grę wchodzą sędziowie nieobecni na ostatnim zgromadzeniu ogólnym SN, gdzie wsparto prof. Gersdorf, m.in. Marta Romańska i Karol Weitz z Izby Cywilnej, Rafał Malarski, Zbigniew Myszka (w trybie nowej ustawy wystąpili do prezydenta o zgodę na dalsze orzekanie) i Wiesław Kozielewicz z Izby Karnej oraz Piotr Prusinowski i Krzysztof Staryk z Izby Pracy.

Prezydent może też nie wyznaczyć nikogo do kierowania SN. Ustawa mówi, że gdy nagle zabraknie prezesa, np. w razie jego śmierci, obowiązki przejmuje najstarszy stażem prezes izby. Obecnie to 66-letni Józef Iwulski, prezes Izby Pracy. Ale on zgłosił prezydentowi gotowość orzekania w trybie konstytucji. Na razie wszystkie wnioski sędziów są w Krajowej Radzie Sądownictwa, która zbada je w lipcu.

Opozycja i organizacje prawników zapowiadają protesty. Nie tylko 2 i 3 lipca przed SN, ale też 4 lipca rano. – Przywitajmy sędziów i pierwszą prezes SN – apelowała w poniedziałek Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej.

Politycy obozu rządzącego będą uważnie obserwować frekwencję. Niektórzy nie wykluczają, że wrócą masowe protesty. – Wtedy też zaczynało się skromnie – przyznaje polityk PiS. Oficjalnie partia zachowuje twarde stanowisko. W strategii sporu z KE istotne ma być środowe wystąpienie premiera Morawieckiego w Strasburgu.

Rzecznik SN Michał Laskowski zapewnia, że 4 lipca sędziowie stawią się w SN gotowi na różne scenariusze – w tym siłowy.

—współpraca Michał Kolanko

Czytaj też: Prezesa sądu zatrudnię - komentarz Tomasza Pietrygi

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL