fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Projekt nowej ustawy o pracownikach sądów i prokuratur

Fotorzepa, Wiktor Andrzej
Pracownicy sądów i prokuratur mają szansę na wyższe pensje i lepszą ochronę. Niewielu jednak wierzy, że szybko do tego dojdzie.

Projekt nowej ustawy o pracownikach sądów i prokuratur właśnie został wpisany do wykazu prac legislacyjnych rządu. Ma być przyjęty przez Radę Ministrów jesienią 2019 r. Ministerstwo Sprawiedliwości liczy na dialog ze związkami. Te nieustannie od wielu tygodni protestują.

Trudne rozmowy

Resort przewiduje dwie grupy zatrudnionych w sądach i prokuraturze: urzędników i pracowników administracyjnych. Pierwsi mają być zatrudniani na stanowiskach pomocniczych. Drudzy – obsługi. Nowe przepisy mają określić status urzędników – mieliby się stać funkcjonariuszami publicznymi w rozumieniu kodeksu karnego.

Na tym nie koniec. Urzędnik na pisemne polecenie przełożonego byłby zobowiązany wykonać polecenie służbowe, nawet jeśli w jego przekonaniu byłoby niezgodne z prawem. Wyjątkiem ma być polecenie, którego wykonanie prowadziłoby do przestępstwa.

Dla niezdyscyplinowanych przewidziano kary: upomnienie, naganę, naganę z ostrzeżeniem i obniżenie wynagrodzenia zasadniczego od 10 do 30 proc. – na czas do trzech miesięcy. Do tego punktu związkowcy, nie tylko ci protestujący, mają spore zastrzeżenia.

System wynagrodzeń urzędników miałby wprowadzać podstawowe wynagrodzenie zasadnicze określane w 22 stawkach opartych na kwocie przeciętnego wynagrodzenia w drugim kwartale roku poprzedniego.

To poważna zmiana, bo wcześniej mówiono o minimalnym wynagrodzeniu, co wychodzi naprzeciw postulatom wielokrotnie podnoszonym przez Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.

Jak szybko ustalono, w drugim kwartale 2018 r. wynagrodzenie takie wynosiło 4521,08 zł, w całym 2018 r. 4585,03 zł, natomiast w pierwszym kwartale 2019 r. – 4950,94 zł. Resort proponuje przelicznik uzależniony od stanowiska. Mowa o wysokościach od 0,6 do 2,3 średniej krajowej.

– Po wstępnych analizach projektu uznaliśmy, że nie do zaakceptowania są jego niektóre zapisy.

W szczególności wprowadzenie nowych kar porządkowych dla pracowników w wysokości 10–30 proc. wynagrodzenia, a także pozbawienie możliwości awansu w ciągu pięciu lat od ukarania karą nagany oraz zaostrzenie warunków dotyczących zgody pracodawcy na podjęcie dodatkowego zatrudnienia. Trwają dalsze analizy projektu i oczekiwanie na jego publikację na stronach Rządowego Centrum Legislacji – informują związkowcy. Prokurator Jacek Skała ze ZZPiPP mówi, że jak zwykle w takich sprawach diabeł tkwi w szczegółach.

– Samo powiązanie wynagrodzenia pracowników z przeciętnym wynagrodzeniem jest rozwiązaniem korzystnym. Gorzej, jeśli rozmawiamy o przelicznikach na poszczególnych stanowiskach – dodaje. Związkowcy podnoszą też, że projekt nie wprowadza jasnych zasad zatrudnienia. Mają one być określone w drodze rozporządzenia. W ustawie zapisano wymogi stawiane kandydatom na urzędników. Zgodnie z nią obsadzenie wolnego stanowiska ma się odbywać na podstawie konkursu, awansu, ale też zapisana jest możliwość obsadzenia wolnego stanowiska z pominięciem konkursu – w szczególnie uzasadnionych przypadkach.

W myśl projektu pracownicy sądów i prokuratur mają pracować 40 godzin tygodniowo i nie więcej niż osiem godzin na dobę. W ustawie zapisano jednak, że jeżeli takie są potrzeby jednostki organizacyjnej, urzędnik może być zatrudniony „poza normalnymi godzinami pracy, a w wyjątkowych wypadkach także w nocy oraz w niedziele i święta". Przysługiwać ma za to wolne albo wynagrodzenie. Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości odpowiedzialny za kwestie budżetowe, ma nadzieję na dialog.

– Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkie rozwiązania, które proponujemy, są akceptowane przez związki, ale możemy o nich dyskutować w trakcie procesu legislacyjnego – mówi „Rzeczpospolitej".

Upływający czas to kolejny problem związkowców. Ci najbardziej zrezygnowani mówią, że nawet jeśli uda się dogadać dobre rozwiązania, to ustawa ma wejść w życie dopiero za trzy lata. Jeśli rzeczywiście tak się stanie, musimy szybko wrócić do głównego postulatu – kilkuset zł podwyżki, i to jak najszybciej.

Nie poddają się

Akcje protestacyjne pracowników wymiaru sprawiedliwości trwają od połowy grudnia 2018 r. Od 7 maja Porozumienie Związków Pracowników Wymiaru Sprawiedliwości protestuje przed budynkiem MS w namiotowym miasteczku. Związkowcy od początku pokładali nadzieję w projekcie ustawy o pracownikach wymiaru sprawiedliwości. Dziś nie kryją rozczarowania.

Etap legislacyjny: wpisano do wykazu prac legislacyjnych

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA