fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odniósł się do publikacji „Rzeczpospolitej”

Adobe Stock
Informacja „Rzeczpospolitej" o tym, że Polsce może grozić astronomiczna kara 2 mln euro dziennie za „niezamrożenie" działania Izby Dyscyplinarnej SN, nie pochodzi z TSUE.

W ten sposób służby prasowe Trybunału Sprawiedliwości UE odniosły się do informacji, która pojawiła się w piątek wieczorem na stronach rp.pl i w poniedziałkowym wydaniu dziennika.

„Trybunał Sprawiedliwości UE nigdy nie komentuje doniesień prasowych i pogłosek na temat trwających postępowań. Postępowanie w sprawie środków tymczasowych jest w toku. Informacje, które podał dziennik »Rz«, nie pochodzą z Trybunału" – poinformowały w poniedziałek PAP służby prasowe TSUE.

„Rzeczpospolita", powołując się na nieoficjalne źródło, podała, że projekt postanowienia o tymczasowym zabezpieczeniu jest gotowy i może być ogłoszony już w tym tygodniu. Zgodnie z niepotwierdzoną treścią, która przeciekła do mediów, jeżeli Polska nie zakaże wykonywania przepisów powołujących Izbę Dyscyplinarną SN, TSUE ustanowi zabezpieczenie finansowe (karę) w wysokości 2 mln euro dziennie, licząc od wydania tego postanowienia.

Do 13 lutego rząd Polski ma czas na ustosunkowanie się do złożonej w Luksemburgu skargi Komisji Europejskiej w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Być może TSUE poczeka jeszcze z wydaniem postanowienia, wczytując się w polski punkt widzenia.

„Rz" ustaliła, że stanowisko zajmą też Holandia, Dania, Szwecja i Finlandia, które dołączyły się do postępowania. Kierownictwo TSUE nie musi jednak czekać na formalną odpowiedź rządu polskiego.

Od postanowienia prezesa lub wiceprezesa TSUE ws. środków tymczasowych państwu przysługuje odwołanie do składu pełnej izby Trybunału, która może zmienić wydane postanowienie, ale nie wstrzymuje to wykonalności tymczasowego zabezpieczenia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA