fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Prokuratura ma wszczynać postępowania przeciwko sędziom „buntownikom”

Adobe Stock
Bogdan Święczkowski polecił podwładnym wszczynanie spraw, gdy podważane jest umocowanie konstytucyjnych organów państwa w sporze o status sędziów.

Prokurator krajowy wskazuje podwładnym, że prokuratura jako organ powołany do strzeżenia praworządności zobowiązana jest do reakcji na sprzeczne z konstytucją i ustawami działania dezorganizujące polski demokratyczny system wymiaru sprawiedliwości poprzez podważanie statusu sędziów orzekających w SN lub sądach powszechnych.

Niech nie kwestionują

Chodzi o pierwsze przypadki, w tym zapewne niedawny wyrok trójki sędziów Izby Pracy SN, która uznała, wdrażając wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE, że Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu prawa unijnego.

Czytaj też:

Śledczy ruszają na sędziów

Śledczy - mięso armatnie w wojnie o sądy

W uzasadnieniu swego polecenia PK wskazał, że wszystkich sędziów w polskich sądach mianował prezydent zgodnie z obowiązującymi przepisami, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. Dlatego, by zapewnić porządek prawny i ochronę interesów obywateli, polecił prokuratorom, aby reagowali na wszelkie przypadki kwestionowania statusu sędziów SN i sądów powszechnych. Nakazał też, by prokuratorzy wnosili o wyłączenie ze składów orzekających sędziów podważających status innych sędziów oraz by podjęli „inne działania procesowe”. Jednocześnie zobowiązał do informowania o tych zdarzeniach rzeczników dyscyplinarnych SN i sądów powszechnych, a także Prokuraturę Krajową.

Rekcja PK wiąże się też z pewnością z zaprezentowanym kilka dni temu przez posłów PiS projektem noweli ustaw ws. sądownictwa, który wprowadza m.in. odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za kwestionowanie skuteczności sędziowskich nominacji według nowych zasad, a także za działania o charakterze politycznym.

Prawnicy głowią się, jakie ewentualnie przepisy karne mogłyby wchodzić w rachubę: art. 231 k.k.? To nadużycie uprawnień, przepis tak ogólny, że można przypisać jego naruszenie każdej osobie pełniącej funkcję publiczną.

– Do tej pory sądziłem, że problem nienależytej obsady sądu podnosi się w apelacji lub w innym środku zaskarżenia. Okazuje się, że to zadanie dla prokuratury. Ciekawe, kto zajmie się ściganiem prawdziwych przestępstw – mówi prof. Maciej Gutowski, adwokat. – Mówiąc poważnie, nie dostrzegam żadnych przepisów karnych, które mogłyby być podstawą oceny dla prokuratury. Granice działalności orzeczniczej sądów wyznaczone są przez konstytucję, oparte na niej prawo i orzecznictwo. Prokuratura nie ma nic do tego.

– Doniesienie o wydanym przez prok. Święczkowskiego poleceniu ściągania sędziów wykonujących wyrok TSUE i tym samym oceniającym prawidłowość powołania sędziów przez neo-KRS brzmi jak fake news – mówi „Rz” adwokat Michał Wawrykiewicz, członek inicjatywy #WolneSądy. – Przecieramy oczy ze zdumienia. To kolejny krok wskazujący na wypowiedzenie przez rządzących otwartej wojny sądownictwu. To jednak świadczy o ogromnej nerwowości w obozie władzy i poczuciu wymykania się z rąk zdobyczy tzw. reformy – dodaje.

Komisja się przyjrzy

Tymczasem rzecznik Komisji Europejskiej Christian Wigand poinformował, że przeanalizuje ona ten projekt, zwłaszcza pod kątem jego zgodności z prawem Unii dotyczącym niezależności w wymiarze sprawiedliwości.

– Komisja ma jasne stanowisko w sprawie ochrony sądownictwa przed polityczną ingerencją – informuje rzecznik KE.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Marek Celej, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, były członek KRS

Mamy w kodeksie karnym rozdział o przestępstwach przeciwko wymiarowi sprawiedliwości, ale nie znajduję tam przestępstwa, pod które można by podciągnąć apele sędziów o zachowanie pryncypiów w reformowaniu sądów oraz standardów unijnych. Nie używają oni przemocy ani nie są agresywni. Polecenie prokuratora krajowego to kolejna próba zastraszenia sędziów, wywołania efektu mrożącego, zablokowana ust, by nie występowali z pytaniami prejudycjalnymi czy wnioskami do Sądu Najwyższego. Co się tyczy wyłączania sędziów z rozpraw, to jego powody są dokładnie uregulowane w procedurach sądowych i nie ma tam zaprezentowania przez sędziego wątpliwości prawnych. Władza nie powinna tak nerwowo reagować na próby wyjaśnienia kwestii konstytucyjnych.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA