fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Oszuści zarabiają na tragedii Ewy Tylman

Ewa Tylman
www.facebook.pl
W internecie pojawiły się linki do rzekomego listu pożegnalnego zaginionej przed dwoma tygodniami młodej poznanianki. To oszustwo.

Za dostęp do treści trzeba płacić. - To nic innego jak zwykłe oszustwo. Ewa Tylman nie zostawiła żadnego listu pożegnalnego – mówią wprost policjanci.

Na tragedii kobiety i jej najbliższych próbują zarobić oszuści sprzedając dostęp do rzekomego listu pożegnalnego dziewczyny.

„Ewa Tylman zostawiła list pożegnalny w domu swoich rodziców! Za zgodą rodziny udostępniamy dla naszych czytelników. Przebieg wydarzeń powinien być zupełnie inny. Zobacz szokujące informacje o Ewie" i dalej jest link.

Takie informacje można znaleźć na różnych stronach w internecie. Aby przejrzeć rzekomy list trzeba wysłać SMS-a pod komercyjny, wysokopłatny numer. Na tych SMS-ach zarabiają właśnie oszuści.

Bywa, że linki przekierowują do zawirusowanych stron, przez co można ściągnąć wirusy na swój komputer czy laptop. – Żadnego listu pożegnalnego zaginionej kobiety nie ma – podkreślają policjanci.

26-letnia Ewa Tylman zaginęła w nocy z 22 na 23 listopada, po imprezie integracyjnej w poznańskich klubach pracowników Rossmanna.

Po raz ostatni nagrały ją kamery monitoringu po godz. 3, jak szła z kolegą z pracy, 24-letnim Adamem Z. Oboje byli pijani.

Początkowo mężczyzna twierdził, że nic nie pamięta z feralnej nocy z powodu upojenia alkoholowego. Później co chwila zmieniał zeznania.

Po 10 dniach od zaginięcia kobiety został zatrzymany. Policjanci byli pewni, że ma związek z zaginięciem Ewy Tylman, a kobieta nie żyje. Utonęła w Warcie.

W ubiegły czwartek Adam Z. usłyszał zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym i został aresztowany na trzy miesiące.

Motywu zabójstwa ani policja, ani prokuratura nie zdradza. W mediach pojawiają się różne wersje: od kłótni z powodu pracy do próby wykorzystania seksualnego kobiety.

Choć Adam Z. twierdzi, że jest homoseksualistą, to jednak policjanci przyznają, że Ewa Tylman bardzo mu się podobała.

Ciała młodej kobiety mimo ciągłych poszukiwań przez policję i straż pożarną nie odnaleziono do dzisiaj. Akcja ma trwać do skutku. Rodzina zaginionej nadal wierzy, że Ewa żyje.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA