fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Zabójca młodej kobiety ustalony po latach

Fotorzepa, Jakub Czermiński
Niemal po 22 latach policjanci z bydgoskiego Archiwum X ustalili, kto udusił 20-letnią Dorotę z Sępólna Krajeńskiego.

Zabójca nie odpowie za zbrodnię przed sądem. Zmarł pod koniec ub. roku. - Śledztwo w sprawie zabójstwa Doroty K. umorzono wobec ustalenia, że sprawca zbrodni zmarł – podaje kujawsko-pomorska policja.

Nie wróciła po pracy do domu

W czerwcu 1999 roku w miejscowości Płocicz doszło do zbrodni, która poruszyła lokalną społeczność. Życie w tragicznych okolicznościach straciła 20-letnia kobieta, mieszkanka gminy Sępólno Krajeńskie.

W dniu 13 czerwca 1999 roku o godz. 22 do Komendy Powiatowej Policji w Sępólnie Krajeńskim zgłosił się ojciec młodej kobiety i zawiadomił, że jego córka – Dorota, po zakończeniu pracy w barze nad jeziorem Mochel, nie wróciła na noc do domu.

Następnego dnia dnia, w zaroślach przy drodze w miejscowości Płocicz, ujawniono zwłoki dziewczyny, zaś w odległości kilkuset metrów od miejsca ich znalezienia - rower, którym się wcześniej poruszała, wracając z pracy do domu.

Została uduszona

Sekcja zwłoka przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej wykazała, że przyczyną śmierci kobiety było uduszenie.

Na ciele i odzieży Doroty nie ujawniono śladów pozostawionych przez sprawcę. Śladów takich nie znaleziono również na rowerze, którym się poruszała.

- Mimo przeprowadzonych wówczas badań mikroskopowych wyskrobin nie ujawniono także śladów biologicznych nadających się do dalszych badań identyfikacyjnych – mówi kom. Przemysław Słomski, z KWP w Bydgoszczy.

W toku prowadzonego w latach 1999-2000, przez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Sępólnie Krajeńskim pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Chojnicach, śledztwa przesłuchano kilkuset świadków.

Sprawa była nagłośniona w mediach, m.in. w programie „997". Ale to niewiele dało, dlatego w 2000 roku śledztwo w sprawie zabójstwa Doroty umorzono wobec niewykrycia sprawcy.

Ustalili teraz sprawcę

Teraz po niemal 22 latach do sprawy wrócili prokuratorzy z Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy i policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Ponownie przeanalizowali akta śledztwa, zwracając szczególną uwagę na osobę Alojzego P., tj. mężczyzny, który był widziany krytycznej nocy na zabawie nad jeziorem Mochel. Pojawił się także świadek, którego zeznania rzuciły nowe światło na przebieg zdarzeń, który doprowadził do śmierci dziewczyny.

- Zabezpieczone jeszcze w 1999 r. dowody i ślady poddano ponownej analizie z zastosowaniem nowoczesnych technologii. Rozwój nauk sądowych, w tym genetyki sądowej, pozwolił jeszcze raz poddać badaniu wyskrobiny spod paznokci pokrzywdzonej – podaje policja.

Podczas ponownych, przeprowadzonych kilkukrotnie badań, biegłym udało się ujawnić materiał genetyczny, zaś jego profil okazał się być zgodny z profilem Alojzego P.

Policja podkreśla, że przeprowadzone czynności dowodowe doprowadziły do potwierdzenia, że sprawcą zabójstwa Doroty był wytypowany przez policjantów Alojzy P.

Jednak z uwagi na śmierć mężczyzny - w grudniu 2020 roku, niemożliwe stało się przedstawienie mu zarzutu pozbawienia życia dziewczyny. Sprawa została ponownie umorzona.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA