fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Jarosław Gwizdak: Jeszcze będzie przepięknie?

Dziennik Ustaw
Fotorzepa/Jerzy Dudek
Niech wreszcie ktoś zacznie pisać dobre prawo!

Kończy się, zapewne nie tylko ku mojej uldze, 2020 rok. Działo się sporo. W branży szeroko pojętego prawa chyba najwięcej. Okazało się w tym roku, że prawo ma znaczenie, robi różnicę i nie jest martwą, abstrakcyjną literą. Czy to czas, aby je napisać na nowo? Nie znam się, to się wypowiem.

Od pandekty do pandemonium

Do słownika pojęć, zaczynających się na „pan" i mających znaczenie dla prawnika dopisujemy „pandemię". Zaraz za „pandektą" (prawo rzymskie się kłania) i przed „pandemonium". Pandemii w ujęciu polskim zdecydowanie bliżej do tego ostatniego. To było prawne pandemonium, dalekie od pandektowej spójności systemu. Jakiego zresztą systemu?

Czytaj także: Legislacja: koronawirus osłabił produkcję nowego prawa

Komentując w jednym z niedawnych artykułów coraz bardziej skomplikowaną rzeczywistość prawną Polski, prof. Ewa Łętowska powiedziała: „Złudzeniem jest to, że prawo stwarza rzeczywistość. Prawo współdziała z rzeczywistością i powi...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA