fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Ile na adwokata i czy warto? - Jacek Trela o korzystaniu z profesjonalnej pomocy prawnej

Fotolia.com
Współpraca z pełnomocnikiem nie tylko poprawia samopoczucie, ale i podnosi świadomość prawną jego klienta. A to wartość bardzo cenna.

Przepisów prawa jest coraz więcej. To ogólnoświatowy trend, by regulować przepisami wszystkie dziedziny życia, usługi, produkcję, wymianę handlową itp. W takim świecie niezbędna jest edukacja prawna społeczeństwa, i to już w szkole. Chodzi przecież o ułatwianie ludziom życia. Podstawowa wiedza prawna pozwoli na ocenę sytuacji, czy jest na tyle skomplikowana, że wymaga pomocy profesjonalisty, na przykład adwokata.

O taką edukację powinni dbać rządzący, bo to leży w interesie sprawnie funkcjonującego państwa. Niestety, na tym polu dostrzegam daleko idące zaniedbania. Samorządy zawodów zaufania publicznego, w tym samorząd adwokacki, starają się wypełniać tę lukę.

Przykłady można mnożyć

Od 21 do 26 października 2019 r. odbywa się VII edycja Tygodnia Konstytucyjnego organizowanego przez Stowarzyszenie im. prof. Zbigniewa Hołdy. Prawnicy, a wśród nich adwokaci i aplikanci adwokaccy, prowadzą w szkołach w całej Polsce lekcje o znaczeniu konstytucji w życiu obywateli. W tym roku głównym zagadnieniem jest wolność słowa oraz znaczenie tzw. mowy nienawiści i zagrożenia z nią związane.

W sierpniu ruszyła kampania informacyjna „Adwokat w każdym przypadku". Przewodnikiem po życiowych przypadkach, w których przydatna jest pomoc adwokata, został znakomity językoznawca prof. Jerzy Bralczyk. W seriach spotów opowiada on w przystępny i dowcipny sposób o sytuacjach takich jak sprawy rodzinne, pożyczki i kredyty, umowy z pracodawcą, zakupy, sprzedaż, reklamacje.

Elementem kampanii jest strona internetowa AdwokatwKazdymPrzypadku.pl z artykułami zachęcającymi do korzystania z pomocy prawnej adwokatów. Ostatnio kampanię informacyjną uruchomili adwokaci wielkopolscy: „Adwokat. Najlepszy wybór". W serii krótkich filmów opowiadają o sprawach, w których pomagają klientom, i o nietypowych sytuacjach, zachęcając do korzystania z pomocy adwokatów. Również w Łodzi ruszyła kilka tygodni temu kampania „Adwokat migiem", która ma zachęcić osoby niesłyszące do korzystania z pomocy adwokata i dochodzenia swoich praw w sądzie. Z kolei w Białymstoku trwa akcja „Adwokat przedsiębiorca pomaga przedsiębiorcy".

Do najmłodszych, dzieci w wieku pięciu–sześciu lat, skierowana jest akcja warszawskich adwokatów „Dzieciaki, adwokat, kto to taki". W przystępny i dostosowany do rozwoju intelektualnego dzieci ma pokazać, jakie prawa mają dzieci i jak wpływają na ich codzienność.

Przykłady takiej działalności edukacyjnej można mnożyć. Znajdziemy je w prawie każdym zakątku Polski.

Usługi lepsze niż ich cena

Wszystkie te działania pokazują prostą prawdę: z adwokatami wielu obywateli wcześniej czy później będzie musiało się zetknąć – z własnej woli, z konieczności, w wyniku starannego wyboru lub zrządzeniem losu. Czy wówczas na kontaktach tych swoje piętno odcisną negatywne uwagi formułowane niekiedy m.in. przez polityków, czy też ocena ta będzie raczej odpowiadała ogólnie akceptowanym wyobrażeniom o tym, jak powinni pracować i jak powinni być wynagradzani przedstawiciele zawodu zaufania publicznego?

Szukając obiektywnych odpowiedzi na to pytanie, sięgnę po badania, które na zlecenie Naczelnej Rady Adwokackiej przeprowadził renomowany ośrodek badania opinii, poświęcone postrzeganiu zawodu adwokata.

Relacja pomiędzy adwokatem i klientem jest w oczywisty sposób niesymetryczna. Adwokat zna prawo, procedury, klient ma natomiast kłopoty, poczucie zagrożenia, bezradności, frustracji. Często musi ujawnić mało chlubne fakty ze swojego życia, o których najchętniej nie mówiłby nikomu. Gdyby tylko wiedział jak, starałby się sam rozwiązać dylematy, przed którymi stoi. Ale widzi, że znalazł się w sytuacji, w której sam sobie nie poradzi i potrzebna jest mu pomoc prawna.

Nikt nie ma wątpliwości, że posługiwanie się wiedzą fachową prawnika powinno kosztować. Każdy potrzebujący pomocy prawnej zapyta: za ile? Większość, bo aż 68 proc. ankietowanych we wspomnianym badaniu, uważa, iż ceny usług adwokackich są poważną barierą w korzystaniu z nich. Ale równocześnie aż 40 proc. ankietowanych przyznaje, że nie wie, jakie są ceny adwokackich porad.

Zaskoczeniem więc może być informacja, że ceny porad pozostają niezmienne od lat, że osoby bronione z urzędu w ogóle nie płacą adwokatom za ich pracę, a honoraria ustalone urzędowo za tę usługę są niewielkie. Wysokość honorarium powinna zależeć od rangi zarzutów, stopnia skomplikowania sprawy, wynikających z niej zawiłości prawnych, liczby rozpraw, posiedzeń, pism procesowych, które adwokat ma sporządzić, terminów, na które ma się stawić.

Dochód ze sprawiedliwości

W rzeczywistości za prowadzenie sprawy pracowniczej, np. o przywrócenie do pracy, honorarium adwokata wynosi 180 zł. Jest to wprawdzie tzw. stawka minimalna i może być podwyższona przez sąd, który zasądza koszty od strony przegrywającej, do 980 zł, ale nadal to mało wobec nakładu pracy, wiedzy i innych komponentów, które wpływać powinny na wysokość wynagrodzenia. Weźmy dla przykładu inną sprawę, w której powód żąda zasądzenia od pozwanego 4 mln zł. Tu wynagrodzenie adwokata wynosi więcej, bo 15 tys. zł. Prawdziwą przeszkodą w dostępie do sądu nie jest jednak wynagrodzenie dla adwokata, lecz opłata sądowa, która w takiej sprawie wynosi 200 tys. zł. I musi być wniesiona przed rozpoczęciem sprawy. Powstaje pytanie, na które zapewne warto będzie kiedyś odpowiedzieć. Czy wymiar sprawiedliwości powinien być utrzymywany z płaconych przez nas wszystkich podatków, czy powinien być opłacany przez petentów sądowych, a może powinien jeszcze przynosić dochód?

Zapewne znajdą się tacy, których zaskakuje, że jako temat felietonu wybrałem koszty usług adwokackich. Chcę pokazać, że poradę można uzyskać także stosunkowo niewielkim kosztem. A dobra usługa prawna – a blisko 70 proc. ankietowanych ma pozytywne zdanie o współpracy z adwokatami – wpływa nie tylko na samopoczucie klienta, ale i na podniesienie jego świadomości prawnej.

A to wartość bardzo cenna.

Autor jest adwokatem, prezesem Naczelnej Rady Adwokackiej

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA